"Myślałem, że Grzegorz jest już profesjonalistą"

24.02.2015
Grzegorz Kuświk w Poznaniu dostał czwartą żółtą kartkę w tym sezonie. Oznacza to, że nie zagra z Lechią Gdańsk.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Kuświk został ukarany... już po meczu. Gdy Mariusz Złotek zakończył zawody, napastnik Ruchu podbiegł do sędziego i dosyć nerwowo zaczął mu coś tłumaczyć. - Zachowałem się głupio - przyznaje. Co dokładnie powiedział? Miał pretensje, że rywal grał na czas, a sędzia nie doliczył dodatkowych sekund. - Wulgaryzmów nie użyłem, ale w dobitnych słowach powiedziałem, to co leżało mi na wątrobie. Nie ma to jednak znaczenia. Najistotniejsze jest to, że sam wykluczyłem się z piątkowego meczu z Lechią - mówi Kuświk.

Niewykluczone, że zawodnik zostanie dodatkowo ukarany. - To nasza wewnętrzna sprawa, ale na pewno takie postępowanie nie przejdzie bez echa - przyznaje trener Waldemar Fornalik. Zwolennikiem kary jest m.in. Jan Benigier, legenda Ruchu. - To co zrobił było brzydkie i naganne. Chciał jeszcze na koniec spotkania zaistnieć w telewizji? To tak, jakbym jadąc samochodem przekroczył prędkość na ulicy, a potem wyszedł z auta i zrugał policjantów. Kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie. Wyglądało to zresztą jak sabotaż - komentuje były napastnik "Niebieskich".

- Myślałem, że Grzegorz jest już profesjonalistą, ale po zawodowcu nie spodziewałbym się takiej niefrasobliwości. Miał niepodważalną pozycję w zespole i sam się wykluczył - nie zamierza bronić Kuświka Grzegorz Kapica, były gracz Ruchu.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również