"Musimy przestać narzekać, że mamy ekipę przetrzebioną kontuzjami"
20.11.2012
Po przegranej z Pogonią Szczecin, Ruch spadł na 12. miejsce w tabeli. - W drugiej części spotkania dążyliśmy do wyrównania, ale niestety nie udała nam się ta sztuka. Gdyby padł gol wyrównujący moglibyśmy nawet pokusić się o zwycięstwo - uważa Marek Szyndrowski. - Szkoda, że Maciek Jankowski nie dobił piłki po tym jak odbiła się od poprzeczki po strzale Filipa Starzyńskiego. Poza tym, gdyby pierwsza połowa wyglądała tak jak druga, mecz mógłby zakończyć się innym wynikiem - dopowiada Michal Pesković.
Szyndrowski słabszej dyspozycji Ruchu doszukuje się w problemach zdrowotnych "Niebieskich". - Jesteśmy w niełatwej sytuacji, bo wielu zawodników zmaga się z kontuzjami i trener przed każdym spotkaniem ma dylemat na kogo postawić. Co mecz jest zmieniane ustawienie, a my musimy zgrywać się od nowa - wskazuje obrońca. - Jednak z drugiej strony po to mamy szeroka kadrę, aby każdy zawodnik miał zmiennika, który godnie go zastąpi i wykorzysta szansę - dodaje.
- Prawda jest taka, że nikt z kontuzjowanych zawodników nie wróci do składu przed kolejnym spotkaniem. Dlatego musimy przestać narzekać, że mamy ekipę przetrzebioną kontuzjami, tylko bazować na tym, kim dysponujemy i starać się powalczyć o jak najlepszy wynik - podkreśla Pesković.
Szyndrowski słabszej dyspozycji Ruchu doszukuje się w problemach zdrowotnych "Niebieskich". - Jesteśmy w niełatwej sytuacji, bo wielu zawodników zmaga się z kontuzjami i trener przed każdym spotkaniem ma dylemat na kogo postawić. Co mecz jest zmieniane ustawienie, a my musimy zgrywać się od nowa - wskazuje obrońca. - Jednak z drugiej strony po to mamy szeroka kadrę, aby każdy zawodnik miał zmiennika, który godnie go zastąpi i wykorzysta szansę - dodaje.
- Prawda jest taka, że nikt z kontuzjowanych zawodników nie wróci do składu przed kolejnym spotkaniem. Dlatego musimy przestać narzekać, że mamy ekipę przetrzebioną kontuzjami, tylko bazować na tym, kim dysponujemy i starać się powalczyć o jak najlepszy wynik - podkreśla Pesković.
Polecane
Ekstraklasa