Murawskich dwóch

28.04.2016
Wielkim krokami zbliża się niedzielny hit grupy mistrzowskiej Ekstraklasy, czyli starcie gliwickiego Piasta ze szczecińską Pogonią. Wicelider zagra z trzecim zespołem, a w tle tej potyczki czeka nas dodatkowo pojedynek doświadczenia z młodością. Przed nami walka Murawski vs Murawski, czyli boiskowa „szóstka” naprzeciwko „ósemki”.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Jak to często bywa w podobnych sytuacjach pokusiliśmy się o porównanie obydwu pomocników na kilku płaszczyznach. Oto co otrzymaliśmy, popełniając tego typu zestawienie:

Wiek – w tym przypadku sprawa jest jasna. Większość kibiców doskonale wie, iż boiskowe doświadczenie stoi zdecydowanie za Rafałem z Pogoni. 34-latek to były reprezentant Polski, choć jego wysoka forma w tym sezonie spowodowała, że pojawiły się propozycje jego ewentualnego powrotu do kadry. Gliwicki Murawski – Radosław także znajduje się w kręgu zainteresowań sztabu Adama Nawałki. Póki co regularnie reprezentuje jednak nasz kraj w zespole młodzieżowym.

Parametry – konkretnie te wzrostowo – wagowe. Obaj zawodnicy mierzą niemalże tyle samo centymetrów. Rafał ma ich 175, jego młodszy kolega zaledwie o dwa mniej. Większa różnica występuje w zakresie wagowym, gdyż gracz Pogoni jest aż o siedem kilogramów cięższy od kapitana „Piastunek”. Pamiętacie jeszcze słynne zdjęcie starszego Murawskiego bez koszulki?

Mecze / gole – obaj gracze są aktualnie kluczowymi postaciami w swoich drużynach. Obaj zgodnie opuścili w tym sezonie tylko po jednym ligowym występie, notując  w Ekstraklasie po 32 spotkania. Co ciekawe, zarówno „Portowcy” jak i Piast swe mecze bez Panów Murawskich zremisowały. Jeżeli chodzi o zdobyte bramki 7:1 wygrywa Rafał, co dziwić oczywiście nie powinno, z uwagi na dużo bardziej ofensywne ustawienie rozgrywającego szczecinian.

Kartki – o ile pod względem ilości strzelonych goli wyraźnie lideruje zawodnik z Pomorza, to już zdecydowanie więcej żółtych kartek zgarnął defensywny pomocnik z Gliwic. Radosław ma ich na koncie sześć, jego rywal zaledwie jedną.

Defensywa vs atak – wspomniany wyżej fakt zupełnie innego ustawienia obydwu zawodników na placu gry determinuje oczywiście statystyki Rafała oraz Radosława. Ten drugi jest odpowiedzialny w zespole niebiesko-czerwonych głównie za rozbijanie akcji przeciwników, stąd też aż 3,1 udanego odbioru piłki na mecz, co daje mu czwartą pod tym względem pozycję w Ekstraklasie.

Rafał, dla odmiany, zdecydowanie częściej konstruuje ataki swojego zespołu, nie można się więc dziwić, iż jest w tej chwili czwartym asystentem całych rozgrywek. Identyczną pozycję zajmuje w oficjalnej klasyfikacji kanadyjskiej zmagań (wg innych źródeł jest w niej siódmy, z ośmioma podaniami otwierającymi drogę do bramki na koncie). 

Znaczenie – zarówno „Piastunki”, jak i zespół Czesława Michniewicza na pewno bardzo dużo tracą bez swoich „Murasiów”. Wychowanek niebiesko-czerwonych to prawdziwe serce ekipy z Okrzei, dobry duch tej drużyny. O tym jak wiele Pogoń zawdzięcza Rafałowi niech zaświadczy procent bramek "Portowców", przy których starszy Murawski bierze udział – to aż 39,5% – siódmy wynik w lidze!

Niezależnie od tego jak zakończy się weekendowa konfrontacja w szlagierowym meczu Ekstraklasy, jednego możemy być pewni: obaj Panowie Murawscy – pomimo dzielących ich różnic – będą mieli spory udział w ewentualnym tryumfie swojego zespołu.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również