Motyka skreślił testowanego
14.01.2009
Jedyną bramkę, przedniej marki, strzelił Bośniak Mario Lamesić. Piłkarz ten i tak ma przed sobą trudne zadanie, bo żeby związać się z Polonią, musi udowodnić, że jest lepszy od Jacka Trzeciaka. - A ten znajduje się w wysokiej formie. Lamesić starał się bardzo. Dostanie jeszcze szansę w sparingu z Rozwojem Katowice - zapowiada Marek Motyka. Szkoleniowca bytomian nie zadowoliło skromne zwycięstwo. - Liczyłem na takie różnica trzech bramek. Skoro plan nie został zrealizowany, to przed popołudniowym treningiem trochę pobiegamy - zdradza Motyka.
Okolicznościami łagodzącymi nie okazały się dwa nieuznane gole Marjana Jugovicia. Rosły i silnie zbudowany Serb jesienią grał w Wiśle Płock, teraz walczy z całych sił o angaż w Polonii. Do tego stopnia, że dzisiaj nie zasygnalizował kontuzji, której doznał na samym początku meczu ze Startem. - Trudno z grymasem bólu pokazać pełnię możliwości, a i tak zaprezentował się z niezłej strony. Krwiak na mięśniu czworogłowym będzie trzeba jakoś "rozbić". Decyzję w jego temacie też podejmiemy w sobotę - wyjaśnia trener Motyka.
Poprawnie zagrał blok defensywny z bramkarzem Mariuszem Różalskim i obrońcą Lukasem Killarem. Nie zdał za to sprawdzianu Daniel Jarosz z Górnika Wieliczka. - Nie wywalczyłby w tym momencie miejsca w składzie - tłumaczy szkoleniowiec Polonii, który chwalił z kolei Marcina Radzewicza. Lewonożny pomocnik, po tym jak podpisał kontrakt, dołączył do zespołu i rozegrał cały mecz ze Startem Otwock. - Widać, że czuje się w naszym zespole jak ryba w wodzie. Szybko został zaakceptowany przez kolegów - mówi Motyka. - Problem z lewym skrzydłem został zatem rozwiązany. Teraz szukamy już tylko jednego-dwóch nowych napastników.
Okolicznościami łagodzącymi nie okazały się dwa nieuznane gole Marjana Jugovicia. Rosły i silnie zbudowany Serb jesienią grał w Wiśle Płock, teraz walczy z całych sił o angaż w Polonii. Do tego stopnia, że dzisiaj nie zasygnalizował kontuzji, której doznał na samym początku meczu ze Startem. - Trudno z grymasem bólu pokazać pełnię możliwości, a i tak zaprezentował się z niezłej strony. Krwiak na mięśniu czworogłowym będzie trzeba jakoś "rozbić". Decyzję w jego temacie też podejmiemy w sobotę - wyjaśnia trener Motyka.
Poprawnie zagrał blok defensywny z bramkarzem Mariuszem Różalskim i obrońcą Lukasem Killarem. Nie zdał za to sprawdzianu Daniel Jarosz z Górnika Wieliczka. - Nie wywalczyłby w tym momencie miejsca w składzie - tłumaczy szkoleniowiec Polonii, który chwalił z kolei Marcina Radzewicza. Lewonożny pomocnik, po tym jak podpisał kontrakt, dołączył do zespołu i rozegrał cały mecz ze Startem Otwock. - Widać, że czuje się w naszym zespole jak ryba w wodzie. Szybko został zaakceptowany przez kolegów - mówi Motyka. - Problem z lewym skrzydłem został zatem rozwiązany. Teraz szukamy już tylko jednego-dwóch nowych napastników.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów