Mógł uratować w niedzielę remis, dzisiaj zapewnił Ruchowi zwycięstwo
30.08.2010
Maciej Jankowski dał dobrą zmianę. Kilka minut po wejściu na boisko mógł niezły występ przypieczętować golem. 20-latek, po podaniu Wojciecha Grzyba, próbował szczupakiem pokonać Adama Stachowiaka. Nie udało się. Niemniej Jankowski, który pierwszego gola w ekstraklasie strzelił niedawno w Bełchatowie, udowodni, że drzemie w nim potencjał. Stwarzał zagrożenie, walczył o każdą piłkę. - Starałem się wykorzystać ten czas, jaki dostałem. Wszedłem tylko na 10 minut. Mogłem lepiej się pokazać, bo przecież miałem więcej sił niż koledzy, którzy grali od początku spotkania. Mam pretensje do siebie - smuci się napastnik. - Nie jestem minimalistą. Staram się grać jak najlepiej mogę. Jeśli drużyna przegrywa, to z całych sił robię wszystko, aby odmienić losy spotkania - dodaje.
Jankowskiemu podobała się atmosfera derbowego meczu. - Kibice głośno dopingowali. Na pewno było to fajne wydarzenie w moim życiu. Podobnie jak spotkanie z Austrią Wiedeń. Szkoda, że nie było naszych kibiców, niemniej staram się nie zwracać uwagi na takie szczegóły. Gram dla siebie i mojego zespołu - mówi sprowadzony z Piaseczna zawodnik, który zagrał również dzisiaj w meczu Ruchu z Górnikiem w ramach Młodej Ekstraklasy. I to jego gol zapewnił "Niebieskim" zwycięstwo 1-0.
Jankowskiemu podobała się atmosfera derbowego meczu. - Kibice głośno dopingowali. Na pewno było to fajne wydarzenie w moim życiu. Podobnie jak spotkanie z Austrią Wiedeń. Szkoda, że nie było naszych kibiców, niemniej staram się nie zwracać uwagi na takie szczegóły. Gram dla siebie i mojego zespołu - mówi sprowadzony z Piaseczna zawodnik, który zagrał również dzisiaj w meczu Ruchu z Górnikiem w ramach Młodej Ekstraklasy. I to jego gol zapewnił "Niebieskim" zwycięstwo 1-0.
Polecane
Ekstraklasa