Mocna pozycja Cabaja w Polonii. "To świetny bramkarz"

22.03.2012
W Bytomiu muszą uważać, aby nie "zagłaskać" Marcina Cabaja po występie z Sandecją Nowy Sącz. Pochwały dla golkipera Polonii spływają bowiem z naprawdę wielu stron...

Mirosław Dreszer zdradził, że po meczu z Sandecją do szatni bytomian przyszedł legendarny piłkarz Polonii, który zdobył z tym klubem dwa mistrzostwa Polski (w 1954 oraz 1962 - dop. red.). Ryszard Grzegorczyk pogratulował Marcinowi Cabajowi występu, a trenerowi bramkarzy powiedział, że "to świetny bramkarz i widać, że drużyna z nim za plecami czuje się bardzo pewnie".

Mirosław Dreszer uważa jednak, że Marcina Cabaja stać na jeszcze lepsze występy, sądząc po tym co były bramkarz Cracovii wyprawia na treningach. Szczególnie jeśli chodzi o rzuty karne... - On ma "nosa" do jedenastek. Przekonują mnie o tym Daniel Mąka i David Kobylik. Czasami skuteczność Marcina przy karnych dochodzi od 50 procent! - kręci głową z niedowierzaniem trener bramkarzy.

Marcin Cabaj swojego pierwszego karnego w barwach Polonii obronił w sparingu z drużyną Chimki Moskwa. Później przyszedł czas na rzut karny, który "wyłapał" w meczu z Sandecją... Z kolei na treningach gola nie potrafi mu strzelić nawet Dariusz Fornalak, który niekiedy "morduje" bramkarzy strzałami z jedenastu metrów. Jaki przepis ma na "jedenastki" ma sam zainteresowany?

- Zawszę idę na "czutkę". Liczę, że rywal uderzy w róg, który akurat ja pójdę. To jedyny sposób, bo bronienia rzutów karnych nie da się nauczyć - uśmiecha się piłkarz. I ciężko polemizować z bramkarzem, któremu zdarzało się już obronić nawet dwa rzuty karne w jednym meczu.

Rosnąca pozycja Cabaja musi martwić Mateusza Mikę, który szans na grę w najbliższym czasie raczej nie dostanie. Aby tak się stało - podstawowemu bramkarzowi Polonii musiałaby się zdarzyć jakaś poważna "wpadka" lub kontuzja. W spotkaniu z Sandecją Mika zasiadł na ławce rezerwowych. - Musiałem go chwilami "trzymać na gumce" bo rwał się na boisko w każdej "gorącej" sytuacji - śmieje się Mirosław Dreszer.


 

źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również