Mniej mówi od Motyki

26.03.2009
10 dni pracy nowego szkoleniowca Polonii z zespołem upłynęło. Jakie wrażenia? - Jurij Szatałow mówi mniej od Marka Motyki. Jego przemowy są krótkie, ale zwięzłe - zdradza Jacek Trzeciak.
Bytomianie przebywają aktualnie na zgrupowaniu w Dzierżoniowie. Ma ono za zadanie zintegrować jeszcze bardziej drużynę i sprawić, że Szatałow szybciej pozna swoich zawodników. Rozmowy w cztery oczy odbył się jeszcze w Bytomiu. Aktualnie Polonia pracuje przede wszystkim nad zmianą systemu gry z 4-4-2 na 4-5-1, a tym samym nad poprawą defensywy. Dotąd była ona dziurawa jak szwajcarski ser, a zarazem najgorsza w lidze. Równie ważne jest wzmocnienie psychiki.

- Nowy trener już na "dzień dobry" dosadnie przekazał nam, że nie pozwala nam patrzeć na dół tabeli. Mamy się skupiać na tych zespołach, które są przed nami. Jeśli będziemy zdobywali punkty, to nie będziemy musieli liczyć na czyjąś pomoc - wskazuje Michał Zieliński.

Piłkarze coraz lepiej poznają też Szatałowa od strony "ludzkiej". Szybko znalazł on z nimi wspólny język, choć... mówi znacznie mniej od Marka Motyki, który często przerywał zajęcia, aby wytłumaczyć na murawie jeden z elementów. - Jego następca przekazuje wszystko przed zajęciami i po ich zakończeniu - dodaje Trzeciak.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również