Młody zawodnik Ruchu robi wrażenie na kolegach...
14.07.2011
"Kwiatek" należy do ulubieńców Dariusza Smagorowicza. Główny udziałowiec Ruchu z przyjemnością patrzył, jak 19-latek strzela gola Polonii Bytom. Kolejne trafienie dołożył w sparingu z Rakowem Częstochowa i zaczęło się o nim robić głośno. GKS Katowice zasygnalizował chęć wypożyczenia Kwiatkowskiego. A Waldemar Fornalik zaczął się martwić...
- Fajnie, że Mateusz tak wprowadził się do zespołu. Ale nie chciałbym, by media stworzyły mu zbyt cieplarniane warunki, by go już na początku "zagłaskać". Nie może iść na skróty, bo to odbije się potem na jego grze w seniorach - tłumaczy trener "Niebieskich".
Na razie Kwiatkowski robi swoje. Wczoraj rozegrał naprawdę dobry mecz z Ruchem Radzionków. Nie dał się wyższym o dwie głowy obrońcom "Cidrów", choć mierzy 167 centymetry. Poza tym pokazał kilka ładnych sztuczek technicznych, jak odegranie piłki piętą w polu karnym.

- Spośród naszych młodych zawodników Mateusz Kwiatkowski wywarł tego lata największe wrażenie - nie ukrywa kapitan Ruchu, Rafał Grodzicki. Młodszego kolegę chwali również Maciej Jankowski. - Przyznam, że zaczynam się go obawiać - mówi całkiem serio. - Ale to nie oznacza, że mu nie kibicuję. Fajnie, jeśli nadal będzie się rozwijał - dodaje.
Póki co, Kwiatkowski zrobił pierwszy krok w kierunku tego, by zostać prawdziwym piłkarzem. "On za jakiś czas może być objawieniem naszej ligi. Oby tylko nie poszedł drogą Stefańskiego!" - napisał nasz czytelnik w jednym z komentarzy. Przypomnijmy, że Patryk Stefański też dobrze grał w sparingach Ruchu, a potem wypadł z obiegu i dopiero niedawno przypomniał o sobie. Sęk w tym, że na II-ligowych boiskach. W barwach Zagłębia Sosnowiec.
- Fajnie, że Mateusz tak wprowadził się do zespołu. Ale nie chciałbym, by media stworzyły mu zbyt cieplarniane warunki, by go już na początku "zagłaskać". Nie może iść na skróty, bo to odbije się potem na jego grze w seniorach - tłumaczy trener "Niebieskich".
Na razie Kwiatkowski robi swoje. Wczoraj rozegrał naprawdę dobry mecz z Ruchem Radzionków. Nie dał się wyższym o dwie głowy obrońcom "Cidrów", choć mierzy 167 centymetry. Poza tym pokazał kilka ładnych sztuczek technicznych, jak odegranie piłki piętą w polu karnym.
- Spośród naszych młodych zawodników Mateusz Kwiatkowski wywarł tego lata największe wrażenie - nie ukrywa kapitan Ruchu, Rafał Grodzicki. Młodszego kolegę chwali również Maciej Jankowski. - Przyznam, że zaczynam się go obawiać - mówi całkiem serio. - Ale to nie oznacza, że mu nie kibicuję. Fajnie, jeśli nadal będzie się rozwijał - dodaje.
Póki co, Kwiatkowski zrobił pierwszy krok w kierunku tego, by zostać prawdziwym piłkarzem. "On za jakiś czas może być objawieniem naszej ligi. Oby tylko nie poszedł drogą Stefańskiego!" - napisał nasz czytelnik w jednym z komentarzy. Przypomnijmy, że Patryk Stefański też dobrze grał w sparingach Ruchu, a potem wypadł z obiegu i dopiero niedawno przypomniał o sobie. Sęk w tym, że na II-ligowych boiskach. W barwach Zagłębia Sosnowiec.
Polecane
Ekstraklasa