Młody zawodnik Polonii: Staram się reprezentować klub jak najlepiej
12.09.2012
Kiedy Grzybek dołączył do zespołu z Bytomia, był chłopcem z ogromnym głodem wielkiej piłki. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że przed nim długa droga od osiągnięcia sukcesu. Teraz, w wieku 17 lat, zdecydowanie łatwiej jest mu myśleć o zawojowaniu ekstraklasy, niż miało to miejsce jeszcze trzy lata temu.
- Przyszedłem do Polonii w wieku 14 lat i na pewno myślałem o tym, by w przyszłości grać w pierwszej drużynie. Była ekstraklasa, potem spadek i nie spodziewałem się, że mój debiut w I lidze nastąpi tak szybko. Oczywiście dążyłem do tego z każdym rokiem. Dla mnie wzorami byli zawodnicy pierwszej drużyny, występujący wtedy w ekstraklasie.
Już w drugim ligowym meczu w tym sezonie Grzybek wybiegł na murawę, debiutując tym samym w I lidze. Początek prawdziwej kariery był... dobry i prosty. - Debiut mogłem zaliczyć już w Świnoujściu, bo znalazłem się w kadrze. Nie zagrałem, ale widziałem to wszystko z bliska. Zadebiutowałem ostatecznie w meczu z Olimpią Grudziądz. W 60 minucie dostałem szansę od trenera. Gdy stałem w strefie zmian miałem lekki stres. Moje pierwsze zagranie zaraz po wejściu na murawę było dobre i dzięki temu od razu poczułem się pewniej.
Mimo dobrej atmosfery, wyniki są nie najlepsze. Polonii trudno jest odbić się od dna ligowej tabeli. Dla młodego zawodnika brak pozytywnych rozstrzygnięć jest niepokojący, ale liczy też na to, że w końcu zacznie nadawać jakości grze zespołu. - Myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy odblokuję się nieco psychicznie, bo nigdy wcześniej nie miałem okazji grać przy tak dużej publiczności i tak dobrze dopingującej.
Wiek zdradza wiele - póki ma się 17 lat, trzeba harować tam, gdzie każą, a nie tam, gdzie się woli. Z takiego założenia wychodzi też młokos, stawiając aspiracje całego klubu nad swoje. - W pierwszym spotkaniu bałem się brać ciężar gry na swoje barki, bo jest to niewątpliwie duża odpowiedzialność. Myślę, że z każdym meczem będzie to łatwiejsze. Na razie skupiałem się na tym, by dobrze wywiązywać się ze swoich zadań defensywnych, bo teraz, po tych wszystkich spotkaniach, najważniejsze jest bronienie wyniku i szybki kontratak.
- Gdy przychodziłem do klubu, to Polonia była w najwyższej klasie rozgrywkowej i zajęła wtedy 7 miejsce. Wówczas myślałem o tym, by tu przyjść i grać w pierwszej drużynie, co było dla mnie celem. Teraz mam umowę na trzy lata. Nigdzie się nie wybieram i staram się reprezentować klub w każdym meczu jak najlepiej. Patrząc w przyszłość myślę głównie o Polonii Bytom. Teraz jest mi tu dobrze i nie szukam żadnej zmiany. Mam dobre warunki do rozwoju i przede wszystkim do grania.
- Przyszedłem do Polonii w wieku 14 lat i na pewno myślałem o tym, by w przyszłości grać w pierwszej drużynie. Była ekstraklasa, potem spadek i nie spodziewałem się, że mój debiut w I lidze nastąpi tak szybko. Oczywiście dążyłem do tego z każdym rokiem. Dla mnie wzorami byli zawodnicy pierwszej drużyny, występujący wtedy w ekstraklasie.
Już w drugim ligowym meczu w tym sezonie Grzybek wybiegł na murawę, debiutując tym samym w I lidze. Początek prawdziwej kariery był... dobry i prosty. - Debiut mogłem zaliczyć już w Świnoujściu, bo znalazłem się w kadrze. Nie zagrałem, ale widziałem to wszystko z bliska. Zadebiutowałem ostatecznie w meczu z Olimpią Grudziądz. W 60 minucie dostałem szansę od trenera. Gdy stałem w strefie zmian miałem lekki stres. Moje pierwsze zagranie zaraz po wejściu na murawę było dobre i dzięki temu od razu poczułem się pewniej.
Mimo dobrej atmosfery, wyniki są nie najlepsze. Polonii trudno jest odbić się od dna ligowej tabeli. Dla młodego zawodnika brak pozytywnych rozstrzygnięć jest niepokojący, ale liczy też na to, że w końcu zacznie nadawać jakości grze zespołu. - Myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy odblokuję się nieco psychicznie, bo nigdy wcześniej nie miałem okazji grać przy tak dużej publiczności i tak dobrze dopingującej.
Wiek zdradza wiele - póki ma się 17 lat, trzeba harować tam, gdzie każą, a nie tam, gdzie się woli. Z takiego założenia wychodzi też młokos, stawiając aspiracje całego klubu nad swoje. - W pierwszym spotkaniu bałem się brać ciężar gry na swoje barki, bo jest to niewątpliwie duża odpowiedzialność. Myślę, że z każdym meczem będzie to łatwiejsze. Na razie skupiałem się na tym, by dobrze wywiązywać się ze swoich zadań defensywnych, bo teraz, po tych wszystkich spotkaniach, najważniejsze jest bronienie wyniku i szybki kontratak.
- Gdy przychodziłem do klubu, to Polonia była w najwyższej klasie rozgrywkowej i zajęła wtedy 7 miejsce. Wówczas myślałem o tym, by tu przyjść i grać w pierwszej drużynie, co było dla mnie celem. Teraz mam umowę na trzy lata. Nigdzie się nie wybieram i staram się reprezentować klub w każdym meczu jak najlepiej. Patrząc w przyszłość myślę głównie o Polonii Bytom. Teraz jest mi tu dobrze i nie szukam żadnej zmiany. Mam dobre warunki do rozwoju i przede wszystkim do grania.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku