Młody zawodnik Piasta stara się przekonać do siebie trenera
17.07.2011
Do momentu pojawienia się na murawie Nalepy, Piast przegrywał z Ruchem 0-2. Młody napastnik wszedł na boisko i pokonał bramkarza ze Zdzieszowic. - Bardzo się cieszę z tej bramki, bo to mój pierwszy gol w seniorach. Z występu jednak zadowolony za bardzo nie jestem. Nie zagrałem bowiem dobrze w obronie - komentuje swój występ Nalepa.
Pewnie ocena jego występu byłaby wyższa, gdyby doprowadził do wyrównania. A okazja ku temu była. - Próbowałem lobować bramkarza, ale piłka przeszła nad bramką. Powinien być jednak rzut karny, bo bramkarz atakował moje nogi, a nie piłkę - uważa gracz Piasta, któremu trener Marcin Brosz przyglądał się już pół roku temu.
- Skończyłem już wiek juniora i przechodzę do seniorów. Chciałbym grać w Piaście, bo to mój klub - dodaje Nalepa.
Pewnie ocena jego występu byłaby wyższa, gdyby doprowadził do wyrównania. A okazja ku temu była. - Próbowałem lobować bramkarza, ale piłka przeszła nad bramką. Powinien być jednak rzut karny, bo bramkarz atakował moje nogi, a nie piłkę - uważa gracz Piasta, któremu trener Marcin Brosz przyglądał się już pół roku temu.
- Skończyłem już wiek juniora i przechodzę do seniorów. Chciałbym grać w Piaście, bo to mój klub - dodaje Nalepa.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów