"Młode wilczki" Ruchu Chorzów zastopują poznańską lokomotywę?

24.02.2013
Martin Konczkowski, Arkadiusz Lewiński, Łukasz Tymiński, Filip Starzyński - co łączy tych zawodników? Wszyscy urodzili się w latach 90-tych i już w rundzie wiosennej mogą stanowić o sile Ruchu Chorzów.
O to, czy młodzi zawodnicy już teraz mogą stanowić o sile Ruchu, zapytaliśmy Tomasza Fornalika. - Rozwój piłki jest bardzo dynamiczny, trudno stwierdzić, czy ta runda będzie należała do młodych zawodników. Oni muszą spełnić pewne warunki, żeby zaistnieć w zawodowym futbolu. W Chorzowie jest grupa zdolnych, a nawet bardzo zdolnych zawodników, ale droga do seniorów nie prowadzi na skróty - trzeba cierpliwości i pracy - mówi koordynator grup młodzieżowych Ruchu.

Kibice liczą, że już teraz miejsce w drużynie wywalczy sobie m.in. Martin Konczkowski. Pochodzący z Rudy Śląskiej obrońca zbierał dobre opnie za występy podczas zgrupowania Ruchu w Turcji. - Nie jest to znana postać, ponieważ na arenie ogólnopolskiej jeszcze nie występował, dopiero od pół roku jest w pierwszej drużynie. Opinie, które płyną od trenera, wskazują, że robi postępy i ma szanse, by grać wiosną. Jest bardzo stabilnym zawodnikiem, który prezentuje określony, wysoki poziom - opisuje zawodnika Fornalik.

Dzisiejszy rywal również prezentuje wysoki poziom, co Lech Poznań, zwłaszcza w kontekście wczorajszej porażki Legii Warszawa, przyjechał do Chorzowa z jedną myślą - zdobycia trzech punktów, które mogą przybliżyć "Kolejorza" do mistrzowskiego tytułu. - Odkąd Lech połączył się z Amiką Wronki, zawsze gra o mistrzostwo Polski, ta drużyna ma od kilku lat tylko jeden cel - podkreśla Fornalik, który doskonale pamięta ostatnie starcie między tymi zespołami. -  W potyczkach między nami bywa jednak tak, że raz my, raz oni. Nie przypominam sobie spotkania remisowego - dodaje.

W rundzie jesiennej, kiedy pierwszym szkoleniowcem był właśnie Fornalik, Lech zdemolował Ruch 4-0. Wcześniej jednak - co ciekawe, równo rok temu - to chorzowianie zdecydowanie pokonali ekipę z Poznania, co w ostatecznym rozrachunku spowodowało, że "Kolejorz" skończył sezon poza podium. Czy i tym razem będzie podobnie?

- Historia jest po to, żeby kibice do niej wracali. Trenerzy jednak muszą patrzeć w przyszłość. Sparingi to bardzo ważna część pracy, ale nie do końca można się nimi sugerować, rozgrywki ligowe to coś zupełnie innego. Mecze kontrolne mogą wskazywać, czy wszystko zmierza w dobrym bądź złym kierunku, jednak to liga wszystko zweryfikuje - mówi brat selekcjonera reprezentacji Polski.

Ruch Chorzów - Lech Poznań
niedziela, 17:00
sędzia Hubert Siejewicz (Białystok).
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również