Mistrzostwo Polski? Nie rozpędzałbym się tak - mówi kapitan Ruchu

02.05.2010
Ruch rozegrał świetne spotkanie i zasłużenie pokonał Legię. Chorzowianie biegali w niesamowitym tempie, "wdeptując" swoich rywali ze stolicy w murawę. Efekt? Są trzeci, a mogą być wyżej!
"Niebiescy" tracą do liderującej Wisły obecnie tylko cztery punkty. - Nie rozpędzałbym się. O tytule nie myślimy. Chcemy po prostu utrzymać miejsce na podium. Przypomnę, że mamy trudny terminarz - wskazuje Grzegorz Baran i wylicza: - Lecha Poznań nie trzeba przedstawiać. Jagiellonia jest zawsze bardzo groźna w Białymstoku, a Korona ostatnio złapała wiatr w żagle. Jednak nikogo się nie boimy, bo sami jesteśmy w dobrej dyspozycji - dodaje kapitan Ruchu.

Fachowcy zachwycali się wczorajszą postawą drużyny Waldemara Fornalika. Legia przez ponad godzinę nie potrafiła zagrozić bramce Krzysztofa Pilarza. A przypomnijmy, że przed tą kolejką niektóre media nie zaliczały Ruchu do ścisłej czołówki. - Może teraz co niektórzy nas w końcu bardziej docenią? - zastanawia się Maciej Sadlok i przyznaje, że satysfakcja z pokonania Legii była szczególna. - Bo choć przygotowania do meczu wyglądały tak samo, to zdawaliśmy sobie sprawę, że sąsiadujemy w tabeli i zwycięstwo pozwoli nam przeskoczyć rywali - tłumaczy.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również