"Mistrz nie będzie ze Śląska"

31.08.2009
- Nova Katowice celuje w mistrzostwo. Ktoś im pokrzyżuje te plany - uśmiecha się Rafał Franz, piłkarz Akademii Futsal Club Pniewy, który latem zamienił Śląsk na Wielkopolskę.
- Wykorzystałem chwilę wolnego i przyjechałem na "stare śmieci" - mówi Franz, który bacznie przyglądał się towarzyskiemu spotkaniu Novej Katowice z Kupczykiem Kraków. - Widać, że po połączeniu gliwiczan z Jango narodził się bardzo silny zespół. Wzmocniony zagranicznymi piłkarzami robi spore wrażenie. Z pewnością ich siłą są indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników, ale czy stworzą monolit? - pyta król strzelców poprzedniego sezonu.

W Katowicach przystąpią do rozgrywek z jasno określonym celem: mistrzostwo Polski. - Ktoś im pokrzyżuje te planu - uśmiecha się 24-latek. - My również mierzymy wysoko. Ponownie, jak przed rokiem, złoto nie padnie łupem śląskiej drużyny - dodaje.

Roszady na rynku transferowym, które miały miejsce tego lata, pokazują, że faworytów do tytułu będzie trzech. Jednym tchem większość znawców tematu wymienia Akademię Futsal Club Pniewy, Novą Katowice oraz obecnego z Łęczycy. - Czwarta do brydża będzie drużyna z Chorzowa. W tej chwili przeszła spore zmiany, ale Clearex to zawsze Clearex. Mają młodych, ale zdolnych zawodników. Pod opieką takich piłkarzy jak Andrzej Szłapa czy Tomasz Ulfik powinni nieźle namieszać - uważa były gracz Novej Gliwice.

A co z beniaminkiem Rekordem Bielsko-Biała? - "Nowi" zwykle są nieobliczalni. Potrafią wygrać czy przegrać z każdym. Również wzmocnili się ciekawymi nazwiskami. Myślę jednak, że będzie to dla nich trudny sezon - kończy Franz.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również