Mirosław Kmieć po meczu z Gryfem: Zawiedli zmiennicy...

03.09.2013
Zagłębie Sosnowiec zremisowało z Gryfem Wejherowo 2-2. Na konferencji prasowej trener Mirosław Kmieć stwierdził, że był to bardzo dobry mecz, z kolei według opiekuna gospodarzy Grzegorza Nicińskiego mecz...dziwny.
Trener Zagłębia Sosnowiec Mirosław Kmieć przyznał, iż w meczu z Gryfem Wejherowo zawiodły zmiany. 

- Przyjeżdżaliśmy tutaj z nastawieniem, aby wygrać ten mecz i wszystko się układało po naszej myśli. Prowadziliśmy 2:1. Nasza gra siadła w momencie, kiedy dokonałem zmian. Zmiany, które zawsze coś muszą wnieść, troszkę ożywienia, troszkę świeżości, dzisiaj praktycznie wszystko zepsuły i nic nie wniosły - mówił niepocieszony trener Zagłębia.

Według opiekuna klubu z Sosnowca pojedynek był bardzo dobry.

- Mecz był bardzo dobry i obfitował w mnóstwo sytuacji. Graliśmy troszkę chaotycznie, uważam że przeciwnik zresztą także, ale to było spowodowane bardzo agresywnym nastawieniem obu drużyn. Był to fajny mecz, a z tego punktu mogę się cieszyć pod jednym warunkiem. Jeśli będziemy wszystko u siebie wygrywać, to ten punkt jest bardzo cenny - stwierdził Kmieć.

Z kolei były piłkarz między innymi Zagłębia Lubin Grzegorz Niciński, który jest obecnie opiekunem Gryfa Wejherowo przyznał, że był to... dziwny mecz.

- Dziwny mecz. Goniliśmy, wyrównaliśmy. Mieliśmy momenty bardzo dobre, ale też mieliśmy momenty złe i za dużo przestojów. Jeśli chce się wygrać mecz, nie można tracić tak głupio bramek. Doskonale znaliśmy strategię Zagłębia. Wiedzieliśmy, że nasi obrońcy będą mieli rzucane piłki za plecy. Jeszcze parę minut przed wyjściem na mecz uczulałem na to naszych obrońców. Jest jedna piłka - karny. Druga sytuacja - kolejna bramka. Ciężko było nam się podnieść - tłumaczył szkoleniowiec Gryfa.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również