Mirosław Dreszer: Pitry kluczem do wygranej w derbach
05.10.2012
- Z GKS-u Tychy trafiłem do reprezentacji Polski do lat 18, z którą w 1984 roku zdobyłem brązowy medal mistrzostw Europy. Mój macierzysty klub ma w moim sercu szczególne miejsce. Czy bardziej szczególnie niż GKS Katowice? Inne. W Tychach się wychowałem, a w Katowicach miałem najlepszy okres. Przez pięć lat gry przy Bukowej zdobyłem dwa wicemistrzostwa, dwa trzecie miejsca i Puchar Polski. Dostałem powołanie do kadry, miałem możliwość pokazania się w europejskich pucharach, a przy okazji problemów zdrowotnych związanych z kontuzją odniesioną w meczu z FC Sion poznałem moją żonę. To już 25 lat minęło - wspomina obecny trener bramkarzy.
Dreszer śledzi aktualne poczynania obu swoich byłych drużyn. - Czytam, nasłuchuję wiadomości i oglądam jak jest okazja. Katowiczan widziałem ostatnio podczas meczu z Polonią Bytom, która piłkarsko prezentowała się lepiej, ale przegrała 2-4, bo GieKSa ma w składzie Pitrego. Tyszan oglądałem z kolei podczas niedzielnego meczu z Arką Gdynia. Prezentowali się lepiej. Zasłużyli na zwycięstwo, ale oddali dwa strzały w poprzeczkę i zmarnowali sytuacje, które powinni byli wykorzystać. Nie strzelili gola i zremisowali 0-0 - mówi.
Komu daje większe szanse na wygraną w sobotnich derbach? - Jeżeli chodzi o bramkarzy, to Misztal w tyskiej bramce robi lepsze wrażenie niż Sabela, który w meczu z Polonią przepuścił strzał Michalaka z 30 metrów. Wydaje mi się, że w obronie tyszanie są solidniejsi, a iw środku pola, z Rockim w roli głównej, sprawiają lepsze wrażenie. Jednak katowiczanie mają Pitrego w ataku, a ponieważ piłka nożna polega na strzelaniu bramek, uważam, że to przesądzi. GKS Katowice wygra 2-1 - kończy Mirosław Dreszer.
Dreszer śledzi aktualne poczynania obu swoich byłych drużyn. - Czytam, nasłuchuję wiadomości i oglądam jak jest okazja. Katowiczan widziałem ostatnio podczas meczu z Polonią Bytom, która piłkarsko prezentowała się lepiej, ale przegrała 2-4, bo GieKSa ma w składzie Pitrego. Tyszan oglądałem z kolei podczas niedzielnego meczu z Arką Gdynia. Prezentowali się lepiej. Zasłużyli na zwycięstwo, ale oddali dwa strzały w poprzeczkę i zmarnowali sytuacje, które powinni byli wykorzystać. Nie strzelili gola i zremisowali 0-0 - mówi.
Komu daje większe szanse na wygraną w sobotnich derbach? - Jeżeli chodzi o bramkarzy, to Misztal w tyskiej bramce robi lepsze wrażenie niż Sabela, który w meczu z Polonią przepuścił strzał Michalaka z 30 metrów. Wydaje mi się, że w obronie tyszanie są solidniejsi, a iw środku pola, z Rockim w roli głównej, sprawiają lepsze wrażenie. Jednak katowiczanie mają Pitrego w ataku, a ponieważ piłka nożna polega na strzelaniu bramek, uważam, że to przesądzi. GKS Katowice wygra 2-1 - kończy Mirosław Dreszer.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku