"Minimalnym faworytem jest Górnik, ale nie przekreślałbym szans Piasta"

25.02.2013
- Wygra ten, kto zdominuje środek pola, bardzo ważne będą stałe fragmenty gry. Jak przystało na derby, na pewno będzie dużo walki - mówi przed meczem Górnika z Piastem, wciąż bezrobotny, Adrian Świątek.
Były zawodnik zarówno "Trójkolorowych" jak i "Piastunek" nie jest zdziwiony dobrą postawą obu tych drużyn w tym sezonie. - Postawa Górnika mnie nie zaskoczyła, a to dlatego że jest to jeden z nielicznych klubów, w którym nie zmieniono trenera od dłuższego czasu. Widać teraz efekt pracy sztabu szkoleniowego, bo nie można tylko mówić o trenerze Nawałce - mówi o zabrzanach Świątek.

- Postawa Piasta także mnie nie zaskoczyła, bo już w poprzednim sezonie, w I lidze, chłopaki pokazali, że potrafią grać i teraz w ekstraklasie jest podobnie. W zasadzie w Piaście także widać efekty pracy całego sztabu trenerskiego. Obydwa kluby są przygotowane do sezonu i tej rundy idealnie, mieli wszystko, włącznie ze zgrupowaniami zagranicznymi. W tych drużynach nie ma indywidualności, są tam, gdzie są dzięki temu, że tworzą kolektyw na boisku - argumentuje napastnik.

Podczas niedawnej prezentacji Górnika, padały dosyć odważne deklaracje. W Zabrzu chcą walczyć o europejskie puchary. Czy jednak słowa o pierwszej trójce - a nawet mistrzostwie - nie spowodują, że na zawodnikach będzie spoczywać dodatkowa i niepotrzebna presja? - Nie jest to deklaracja bez pokrycia, ponieważ widać jakie są efekty tych trzech lat pracy trenera Nawałki, to procentuje. Jestem zdania, że zawodnicy są gotowi do tego, żeby powalczyć o puchary. Nie będzie ciążyć na nich taka presja - uważa Świątek.

Większe szanse na wygraną daje się gospodarzom. Zdaniem naszego rozmówcy, gości nie można jednak skazywać na porażkę. - Mecz wygra drużyna, która zdominuje środek pola. Na pewno bardzo ważne będą stałe fragmenty gry. Jak przystało na derby, na pewno będzie dużo walki. Myślę, że Górnik jest minimalnym faworytem, bo będzie grał u siebie. Mimo skromnej publiczności będzie to jednak atut, ale nie przekreślałbym też szans Piasta, który będzie chciał się odegrać za przegraną w Gliwicach - analizuje.

Komu dzisiaj kibicować będzie wychowanek poznańskiej Warty? - Generalnie kibicuję Barcelonie i Lechowi, bo jestem z Poznania. Ale w tym meczu będę jednak za obiema drużynami. Myślę, że wygra ten zespół, który lepiej wejdzie w mecz. Niestety nie mogę akurat przyjechać do Zabrza, ale na pewno będę oglądał pojedynek - przyznaje.

A co słychać u "Świętego"? Zawodnik miał trafić do mistrza Iraku - Erbil SC. Z transferu jednak nic nie wyszło. Dlaczego? - Ponieważ nie otrzymałem pozwolenia na pracę w tym kraju. Wszystko było już przygotowane, ale było uzależnione to od pozwolenia. Co do klubu i wyjazdu, to pozytywnie byłem zaskoczony tym wszystkim, co zobaczyłem. Nie spodziewałem się takiej organizacji klubu i wszystkiego wokół. Być może wrócimy do tematu w lipcu, zobaczymy - wyjaśnia Świątek. Gdzie więc będzie grał w rundzie wiosennej? Na pewno nie w naszym kraju. - Cały czas szukam klubu, ale za granicą, bo w Polsce blokują mnie przepisy -

Górnik Zabrze - Piast Gliwice
poniedziałek, 18:30
sędzia Paweł Pskit (Zgierz)
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również