Mimo kłopotów Ruch się nie poddaje

23.07.2014
Wczoraj pisaliśmy o tym, że los nie oszczędza chorzowskiego Ruchu na starcie sezonu 2014/15. Jednak na przekór tym wszystkim kłopotom, „Niebiescy” nie poddają się. Już jutro powalczą o awans do rundy trzeciej kwalifikacji Ligi Europy, a w międzyczasie rozglądają się za kolejnymi wzmocnieniami.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Podczas trwającego okienka transferowego w Chorzowie podpisano kontrakty z pięcioma nowymi zawodnikami. Niestety części z nich przytrafiły się niemalże od razu kontuzje (Wojciech Skaba, Michał Szewczyk), cześć nie jest jeszcze gotowa do gry na 100% i praktycznie jedynie Michał Efir, to na tą chwilę nowy piłkarz, który wniósł coś do gry zespołu.

Jakby tego było mało, w pierwszym meczu z FC Vaduz urazów doznali kluczowi gracze Ruchu – Marcin Malinowski, Daniel Dziwniel i Marek Zieńczuk. I choć wiadomo już, że dwaj pierwsi z wymienionych, w rewanżu, w Liechtensteinie mogą zagrać, to popularny Zieniu będzie pauzował nieco dłużej.

W tej sytuacji nie może dziwić fakt, że trener Kocian i cały sztab szkoleniowy „Niebieskich” myślą o kolejnych wzmocnieniach. Mówi się o następnych napastnikach, skrzydłowym który mógłby być alternatywą dla Zieńczuka oraz o jeszcze jednym obrońcy.
W tym ostatnim przypadku znamy już nieco więcej konkretów. Od kilku dni trenuje bowiem z Ruchem Marcin Kuś. Zawodnik ten, niegdyś piłkarz między innymi Polonii Warszawa, Lecha Poznań, Korony Kielce, a ostatnio Cracovii miałby dołączyć do chorzowian i stanowić wzmocnienie linii defensywnej.

Czy tak się w efekcie stanie tego jeszcze nie wiemy ale będziemy na pewno śledzić całą sytuację na bieżąco.
źródło: własne/niebiescy.pl
autor: M.Karski

Przeczytaj również