Mieszane uczucia po remisie Ruchu z GKS-em Bełchatów

04.12.2011
O ile dla jednych sobotni remis w meczu Ruchu Chorzów z GKS-em Bełchatów był szczęśliwy, o tyle drudzy podział punktów przyjęli jako... porażkę. Całkowicie odmienne zdania mają Piotr Stawarczyk i Tomasz Wróbel.
- Przegrywaliśmy 0-1, udało nam się wyrównać i możemy być zadowoleni - mówi Stawarczyk. - Remis to jest dla mnie taka porażka - wtóruje mu Wróbel.

Zawodnik z Bełchatowa najbardziej żałuje niewykorzystanej "jedenastki". Co ciekawe, według "Niebieskich", karnego wcale być nie powinni. - Szkoda, że nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, bo jestem przekonany, że prowadząc 2-0, nie przegralibyśmy tego meczu - wnioskuje Wróbel.

- Mieliśmy dziś troszkę pretensji do sędziego, zwłaszcza o podyktowanie rzutu karnego, którego z naszej perspektywy ewidentnie nie było. Byłem dość blisko i widziałem całą sytuację, choć wiadomo, że na boisku jest czasem inne spojrzenie. Na szczęście Michał obronił i być może zmobilizowało nas to do tego, żeby doprowadzić potem do wyrównania - dodaje z kolei Stawarczyk.
źródło: SportSlaski.pl/ Niebiescy.pl

Przeczytaj również