Mieszane uczucia po remisie Ruchu z GKS-em Bełchatów
04.12.2011
- Przegrywaliśmy 0-1, udało nam się wyrównać i możemy być zadowoleni - mówi Stawarczyk. - Remis to jest dla mnie taka porażka - wtóruje mu Wróbel.
Zawodnik z Bełchatowa najbardziej żałuje niewykorzystanej "jedenastki". Co ciekawe, według "Niebieskich", karnego wcale być nie powinni. - Szkoda, że nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, bo jestem przekonany, że prowadząc 2-0, nie przegralibyśmy tego meczu - wnioskuje Wróbel.
- Mieliśmy dziś troszkę pretensji do sędziego, zwłaszcza o podyktowanie rzutu karnego, którego z naszej perspektywy ewidentnie nie było. Byłem dość blisko i widziałem całą sytuację, choć wiadomo, że na boisku jest czasem inne spojrzenie. Na szczęście Michał obronił i być może zmobilizowało nas to do tego, żeby doprowadzić potem do wyrównania - dodaje z kolei Stawarczyk.
Zawodnik z Bełchatowa najbardziej żałuje niewykorzystanej "jedenastki". Co ciekawe, według "Niebieskich", karnego wcale być nie powinni. - Szkoda, że nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, bo jestem przekonany, że prowadząc 2-0, nie przegralibyśmy tego meczu - wnioskuje Wróbel.
- Mieliśmy dziś troszkę pretensji do sędziego, zwłaszcza o podyktowanie rzutu karnego, którego z naszej perspektywy ewidentnie nie było. Byłem dość blisko i widziałem całą sytuację, choć wiadomo, że na boisku jest czasem inne spojrzenie. Na szczęście Michał obronił i być może zmobilizowało nas to do tego, żeby doprowadzić potem do wyrównania - dodaje z kolei Stawarczyk.
Polecane
Ekstraklasa