Michniewicz: Kibice pokazali, że są na miarę ekstraklasy. Pora na nas!

19.04.2010
- Mimo że czekał nas odpoczynek od ligi, staraliśmy się wykorzystać ten tydzień w 100 procentach - mówi Maciej Michniewicz, defensor Piasta, który dzisiaj zmierzy się z warszawską Polonią.
Po wymuszonym "postojowym" w ekstraklasie, pierwsi na boisko wyjdą w Gliwicach. Od razu ma to być jednak pojedynek, które pozwoli gospodarzom na poważny odskok z dolnych rejonów tabeli. - Polonia pewnie również nie będzie bronić dostępu do własnej bramki, bo jej ostatnie wyniki nie napawają do optymizmu - zaznacza Adrian Paluchowski, który jeszcze pół roku temu z "Czarnymi Koszulami" rozgrywał spotkania derbowe. - W przypadku porażki, ich sytuacja będzie niezwykle trudna. Podejrzewam, że będziemy świadkami otwartej gry z obu stron - podkreśla.

Główny atut należał będzie do Piasta, a jest nim... - Publiczność! Mecz z Koroną pokazał, że powrót na własny stadion niezwykle nas zmotywował. Liczymy na powtórkę - dodaje "Paluch".

Podobnego zdania jest również Maciej Michniewicz, który zanim trafił do Gliwic przywdziewał dres swojego najbliższego przeciwnika. - Chociaż termin na rozegranie zawodów jest niezbyt fortunny, jestem pewien, że nasi kibice szczelnie wypełnią trybuny. Już ostatnio pokazali, że są na miarę ekstraklasy. Teraz pora na nas - uśmiecha się "Michnia".

Przeczytaj również: Piast chce powtórki sprzed Świąt, bo prezentów nigdy dość >

- Mimo że czekał nas odpoczynek od ligi, staraliśmy się wykorzystać ten tydzień w 100 procentach. Trenowaliśmy różne rozwiązania gry ofensywnej i stosowaliśmy kilka rozwiązań taktycznych. Zobaczymy, czy czas grał na naszą korzyść - zastanawia się obrońca "Piastunek".

Piast Gliwice - Polonia Warszawa
poniedziałek, 17:45
sędziuje
Tomasz Mikulski (Lublin)

Piast: Nalepa - Michniewicz, Gamla, Glik, Szary - Smektała, Zganiacz, Muszalik, Biskup - Wilczek - Olszar.

Polonia: Przyrowski - Mynar, Dziewicki, Jodłowiec, Brzyski - Mierzejewski, Trałka, Andreu, Gancarczyk, Piątek - Gołębiewski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również