Michal Pesković: Przy bramce chyba nie mogłem zrobić więcej
24.05.2013
Dla Peskovicia dzisiejszy mecz był pierwszym od 5 kwietnia, kiedy to Słowak wystąpił w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Takie jest życie doświadczonego bramkarza, że czasem wygryzie go młodszy kolega, ale nie wypadłem z rytmu meczowego i czułem się dobrze. Tak, jakbym bronił przez cały czas - powiedział bramkarz.
Pesković skapitulował tylko raz, przy uderzeniu Osmana Chaveza. - Przy bramce chyba nie mogłem zrobić więcej, można mieć pretensje do całej drużyny, ze nie umieliśmy się obronić przy stałym fragmencie gry. Ciężko mi w tym momencie ocenić, czy cieszyć się z tego punktu, bo to, co naprawdę znaczy, dowiemy się za dwie kolejki - przyznał zawodnik "NIebieskich".
Pesković skapitulował tylko raz, przy uderzeniu Osmana Chaveza. - Przy bramce chyba nie mogłem zrobić więcej, można mieć pretensje do całej drużyny, ze nie umieliśmy się obronić przy stałym fragmencie gry. Ciężko mi w tym momencie ocenić, czy cieszyć się z tego punktu, bo to, co naprawdę znaczy, dowiemy się za dwie kolejki - przyznał zawodnik "NIebieskich".
Polecane
Ekstraklasa