Michal Pesković: Nie dziwcie się, że chętnie przyjeżdżamy do was
24.12.2011
- Liga słowacka to zupełnie inny świat. Także - a może przede wszystkim - finansowy. Nieźle płaci się w Slovanie Bratysława, Żylinie czy w dwóch innych klubach. Przeciętna płaca piłkarza w pozostałych drużynach wynosi 1,5-2 tysiące euro - opowiada bramkarz Ruchu Chorzów.
Przykład? - Pięć lat temu w Moravcach awansowaliśmy do ekstraklasy, zdobywając puchar krajowy. Miałem kontrakt na poziomie 500 euro. Nie dziwcie się, że chętnie przyjeżdżamy do was - mówi Pesković.
Michal Pesković ma w Polsce rodzinę. W Górniku Zabrze gra jego brat, Boris, który mieszka w Gliwicach. - Bywałem u niego przynajmniej raz w tygodniu. Jestem kawalerem, więc u niego dobrze się czuję - przyznaje bramkarz, który jest ojcem chrzestnym syna golkipera "Trójkolorowych" - Aleksa.
- Poza tym mam stąd blisko do rodziców, którzy mieszkają niedaleko Trenczyna. Oni z kolei mają blisko na moje mecze. Zwłaszcza dla taty to duża przyjemność. Sam grał w piłkę - wyjaśnia Pesković.
Przykład? - Pięć lat temu w Moravcach awansowaliśmy do ekstraklasy, zdobywając puchar krajowy. Miałem kontrakt na poziomie 500 euro. Nie dziwcie się, że chętnie przyjeżdżamy do was - mówi Pesković.
Michal Pesković ma w Polsce rodzinę. W Górniku Zabrze gra jego brat, Boris, który mieszka w Gliwicach. - Bywałem u niego przynajmniej raz w tygodniu. Jestem kawalerem, więc u niego dobrze się czuję - przyznaje bramkarz, który jest ojcem chrzestnym syna golkipera "Trójkolorowych" - Aleksa.
- Poza tym mam stąd blisko do rodziców, którzy mieszkają niedaleko Trenczyna. Oni z kolei mają blisko na moje mecze. Zwłaszcza dla taty to duża przyjemność. Sam grał w piłkę - wyjaśnia Pesković.
Polecane
Ekstraklasa