Michal Peskovic: Mam do siebie pretensje o puszczoną bramkę

03.10.2011
Graczem Ruchu jest od początku roku, ale w sobotę rozegrał dopiero trzeci ligowy mecz. Ruch wygrał, ale Michal Peskovic do końca zadowolony nie był. Bronił dobrze aż do feralnej sytuacji z 71. minuty meczu.
- Zagrałem pierwszy raz w tym sezonie. W końcu dostałem swoją szansę. Wygraliśmy 3-1, ale niepotrzebnie straciliśmy tą bramkę. Lepiej byłoby, gdybyśmy zakończyli mecz na zero z tyłu - mówił Michal Pesković, dodając: - Mam do siebie pretensje o puszczoną bramkę. Mogłem się w tej sytuacji lepiej zachować.

Koledzy Peskovicia byli w pełni zadowoleni. - Pokazaliśmy, że w lidze nie boimy się nikogo i z każdym zespołem jesteśmy w stanie powalczyć. Byliśmy bardzo zdeterminowani, bo w poprzednim meczu z Wisłą daliśmy z siebie wszystko, a nic z tego nie wynikało. Przyznam też, że trochę żałujemy, że teraz czeka nas dłuższa przerwa w lidze - powiedział Rafał Grodzicki.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również