Michał Królik: "Pas mistrzowski to ogrmny prestiż"
20.05.2016
Michał jak zdrówko? Ręka już wyleczona?
Zdrówko dopisuje, ręka już wyleczona, ale stale kontroluje tą rękę, na treningach czy sparingach stosuję podwójne zabezpieczenia.
Niedawno podpisałeś długoterminową umowę z federacją. Dlaczego zdecydowałes się na dłuższy kontrakt i czy jesteś zadowolony z warunków?
Jest to właściwie mój pierwszy tak długi kontrakt, ale jestem z tego zadowolony, bo chcę jak najczęściej i jak najdłużej walczyć dla Spartan Fight. Poza tym jest to federacja ze Śląska, która głównie działa na Śląsku i jestem zadowolony z tego, że na dłużej mogę zasilić ich szeregi. Jestem zadowolony też z warunków finansowych jakie zaproponowała federacja.
Federacja też jest bardzo z tego zadowolona i mówi się że wkrótce możesz być pretendentem do pierwszego w historii federacji pasa mistrzowskiego.
Bardzo mnie cieszy, że federacja ma tak dalekosiężne plany, że planuje stworzyć taki ranking, a później walki o pas. Tak jest w największych na świecie federacjach i fajnie, że chłopaki idą tą drogą. To też dla mnie kolejne wyzwanie i motywacja. Zdobycie pasa mistrzowskiego to ogromny prestiż i jeśli dostanę taka szansę to oczywiście zrobię wszystko, by go zdobyć.
Niedawno Andrei Kedves mówił, że bardzo chciałby z Tobą walczyć. To bardzo młody zawodnik, ale widać, że bardzo ambitny. Dasz mu tę walkę?
Dla mnie nie ma problemu, ja się mogę z nim bić nawet na najbliższej gali, ale to zależy od właścicieli federacji. Ja tylko czekam na zawodnika i jestem gotowy do walki.
Ostatnio byłeś na Pucharze Świata K-1 i zdobyłeś brązowy medal. Jesteś zadowolony z tego występu?
Jestem zadowolony, bo to był mój pierwszy start w wyższej kategorii wagowej (63,5), a sądzę, że moją docelową kategorią będzie 60kg. Na Pucharze Świata startowałem w wyższej, bo było to przetarcie przed World Games 2017. W półfinale troszkę się spiąłem , bo moim przeciwnikiem był Yuri Zhukovski - człowiek, na którym się wzorowałem, którego oglądałem na zawodach amatorskich, a tu nagle stoimy razem w ringu. Było dobrze przez pierwsze półtorej minuty, a później troszkę się zablokowałem, ale generalnie cały występ oceniam na plus. Niczym nie ustępowałem rywalom, ale za bardzo sobie głowę zawracałem osobą Zhukovskiego.
Zdrówko dopisuje, ręka już wyleczona, ale stale kontroluje tą rękę, na treningach czy sparingach stosuję podwójne zabezpieczenia.
Niedawno podpisałeś długoterminową umowę z federacją. Dlaczego zdecydowałes się na dłuższy kontrakt i czy jesteś zadowolony z warunków?
Jest to właściwie mój pierwszy tak długi kontrakt, ale jestem z tego zadowolony, bo chcę jak najczęściej i jak najdłużej walczyć dla Spartan Fight. Poza tym jest to federacja ze Śląska, która głównie działa na Śląsku i jestem zadowolony z tego, że na dłużej mogę zasilić ich szeregi. Jestem zadowolony też z warunków finansowych jakie zaproponowała federacja.
Federacja też jest bardzo z tego zadowolona i mówi się że wkrótce możesz być pretendentem do pierwszego w historii federacji pasa mistrzowskiego.
Bardzo mnie cieszy, że federacja ma tak dalekosiężne plany, że planuje stworzyć taki ranking, a później walki o pas. Tak jest w największych na świecie federacjach i fajnie, że chłopaki idą tą drogą. To też dla mnie kolejne wyzwanie i motywacja. Zdobycie pasa mistrzowskiego to ogromny prestiż i jeśli dostanę taka szansę to oczywiście zrobię wszystko, by go zdobyć.
Niedawno Andrei Kedves mówił, że bardzo chciałby z Tobą walczyć. To bardzo młody zawodnik, ale widać, że bardzo ambitny. Dasz mu tę walkę?
Dla mnie nie ma problemu, ja się mogę z nim bić nawet na najbliższej gali, ale to zależy od właścicieli federacji. Ja tylko czekam na zawodnika i jestem gotowy do walki.
Ostatnio byłeś na Pucharze Świata K-1 i zdobyłeś brązowy medal. Jesteś zadowolony z tego występu?
Jestem zadowolony, bo to był mój pierwszy start w wyższej kategorii wagowej (63,5), a sądzę, że moją docelową kategorią będzie 60kg. Na Pucharze Świata startowałem w wyższej, bo było to przetarcie przed World Games 2017. W półfinale troszkę się spiąłem , bo moim przeciwnikiem był Yuri Zhukovski - człowiek, na którym się wzorowałem, którego oglądałem na zawodach amatorskich, a tu nagle stoimy razem w ringu. Było dobrze przez pierwsze półtorej minuty, a później troszkę się zablokowałem, ale generalnie cały występ oceniam na plus. Niczym nie ustępowałem rywalom, ale za bardzo sobie głowę zawracałem osobą Zhukovskiego.
Polecane
Sporty inne