Michał Efir: Czekam na swoją szansę

25.10.2014
Gdy latem tego roku Michał Efir przechodził do chorzowskiego Ruchu wydawało się, że to świetna decyzja byłego napastnika Legii.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
W Warszawie Efir nie miał raczej szans na regularną grę w pierwszej drużynie, tymczasem w Ruchu mógł sobie nawet wywalczyć miejsce w podstawowej jedenastce zespołu.

I rzeczywiście, pierwsze tygodnie po sfinalizowaniu transferu to regularna gra Efira, zarówno w Ekstraklasie, jak i w kwalifikacjach do Ligi Europy. Gdy jednak do zespołu dołączył Eduards Visnakovs, 22-letni napastnik wyleciał z meczowej osiemnastki „Niebieskich” i nie wrócił do niej nawet teraz, po zmianie szkoleniowca chorzowian.

Michał Efir nie traci jednak nadziei na nadejście lepszych czasów: „Oceniam pozytywnie początek pracy z nowym trenerem. Podoba mi się jego podejście do zajęć, do których wprowadził trochę nowych elementów. Co do mojej sytuacji to podchodzę do niej z dużym spokojem. Czuję się tutaj dobrze i spokojnie czekam na swoją szansę”.
źródło: własne/SPORT
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również