Michał Buchalik: Wiem, że nikt na Cichej po mnie nie płacze

05.08.2014
Tego lata do Wisły Kraków dołączyło trzech zawodników Ruchu Chorzów. W najbliższej kolejce będzie okazja zmierzyć się z niedawnymi kolegami, z którymi wywalczyli ostatnio trzecie miejsce w lidze.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Jednym z tych zawodników jest bramkarz Michał Buchalik, który nie ma w sobie satysfakcji z tego, że Ruchowi nie wyszły pierwsze spotkania. - Wielka szkoda, że nie udał mu się start w lidze. Absolutnie nie ma w nas radości, że bez nas sobie nie radzą. Poza tym na mojej pozycji "Kamyk" spisuje się bez zarzutu, więc tym bardziej wiem, że nikt na Cichej po mnie nie płacze - podkreśla.

Buchalik widział mecz chorzowian z "Góalami" i był zaskoczony tym, co zobaczył. - Abstrahując od faktu, że na boisku w Bielsku-Białej zawsze ciężko się grało, to wynik na korzyść Podbeskidzia mógł być jeszcze wyższy i to mnie zszokowało. Nie spodziewałem się aż tak wyraźnej porażki Ruchu, lecz daleko idących wniosków też bym się wyciągał. Każdy mecz jest inny. Ruch na pewno się jeszcze kiedyś przebudzi, choć życzę "Niebieskim" tego dopiero po meczu z nami - przyznaje bramkarz.
źródło: SPORT

Przeczytaj również