Miasto daje pieniądze Piastowi, ale też wymaga. Poprawy zarządzania
18.12.2012
W ciągu ostatnich 12 miesięcy Piast otrzymał od Gliwic 12,5 mln zł. - Jestem konsekwentny w tym co robię. Zaangażowanie miasta jest konieczne, ale przejściowo. Mamy dekoniunkturę, trudno o inwestorów zewnętrznych - mówi prezydent Frankiewicz. - Kiedy recesja się skończy klub musi być przygotowany do tego, by przejść w prywatne ręce. Miasto na tym nie straci, bo teraz budujemy markę, a później sprzedamy udziały za dobre pieniądze - dodaje.
Prezydent zdaje sobie sprawę, że pieniądze się nie zwrócą, ale widzi też sens ich wydawania. - Dla mnie najważniejszy jest efekt wewnętrzny. Proszę spojrzeć ilu mieszkańców Gliwic śledzi rozgrywki ekstraklasy, interesuje się naszym zespołem i ilu ma satysfakcję z wyniku sportowego. Wielu mieszkańców jest dumnych z drużyny i swojego miasta - przekonuje.
O ile wynik sportowy może satysfakcjonować, tak praca niektórych ludzi już nie. Prezydent zamierza zwrócić na to większą uwagę. - W tej chwili musimy skupić się na samej organizacji i zarządzaniu spółką, które nie spełnia moich oczekiwań. Będę wymagał poprawy sytuacji - podkreśla Frankiewicz.
Prezydent zdaje sobie sprawę, że pieniądze się nie zwrócą, ale widzi też sens ich wydawania. - Dla mnie najważniejszy jest efekt wewnętrzny. Proszę spojrzeć ilu mieszkańców Gliwic śledzi rozgrywki ekstraklasy, interesuje się naszym zespołem i ilu ma satysfakcję z wyniku sportowego. Wielu mieszkańców jest dumnych z drużyny i swojego miasta - przekonuje.
O ile wynik sportowy może satysfakcjonować, tak praca niektórych ludzi już nie. Prezydent zamierza zwrócić na to większą uwagę. - W tej chwili musimy skupić się na samej organizacji i zarządzaniu spółką, które nie spełnia moich oczekiwań. Będę wymagał poprawy sytuacji - podkreśla Frankiewicz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów