„Miałem łatkę gracza emocjonalnie niezrównoważonego”

19.11.2014
Początki Kornela Osyry w gliwickim Piaście łatwe nie były. Obrońca długo miejsca w składzie wywalczyć sobie nie mógł. Sezon bieżący jest przełomowy. Na zawodnika postawił trener Angel Perez Garcia.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Początkowo wydawało się, że defensywa Piasta złożona będzie wyłącznie z zawodników doświadczonych, jak Piotr Brożek, Csaba Horvath, Adrian Klepczyński czy Jan Polak. Ten ostatni z Piastem pożegnał się, zaś 32-letni Słowak coraz częściej zasiada na ławce rezerwowych. Na roszadach kadrowych skorzystał Kornel Osyra, który oczekiwań szkoleniowca gliwickiej drużyny nie zawodzi. Do składu 21-letni obrońca wskoczył na mecz 4. kolejki z Pogonią Szczecin i z podstawowej „11” już nie wypadł.

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że kariera obrońcy zmierza w złym kierunku. - Gdy byłem zawodnikiem Zagłębia Lubin grającego w Młodej Ekstraklasie, pewnego razu padły mocne słowa z mojej strony. Trener zespołu powiedział swoje, no i odsunęli mnie od drużyny. Nie żałuję jednak tego, co się stało, choć od tamtej pory przylgnęła do mnie łatka gracza emocjonalnie niezrównoważonego - przyznaje szczerze Kornel Osyra.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również