Miał być chorzowskim "Deco", a został... drugim trenerem Odry

02.10.2009
To miał być znak, że Ruch wraca do ekstraklasy. Paweł Sibik na początku 2004 roku związał się z ekipą z Cichej. - Liczymy, że będzie naszym "Deco" - mówił Mariusz Klimek, właściciel klubu.
Z mocarnych planów nic nie wyszło. Ba! "Niebiescy" znaleźli się w strefie barażowej i o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy walczyli ze Zniczem Pruszków. Kibicom utkwił w pamięci błąd Sibika w spotkaniu w Chorzowie, kiedy przewrócił się, choć nie miał kontaktu z przeciwnikiem. Ruch nie spadł, ale "Deco" odszedł.  - Choć grałem na Cichej tylko przez pół roku, to bardzo miło wspominam ten okres. Środowisko, ludzie, atmosfera, o tym mogę wypowiadać się w samych superlatywach - podkreśla uczestnik Mistrzostw Świata 2002.

W ostatnich dniach zanosiło się, że Sibik po raz drugi samodzielnie poprowadzi Odrę przeciwko Ruchowi. Taka sytuacja miała już miejsce w sezonie 2007/2008. Jutro będzie oficjalnie drugim trenerem, choć to on przygotowywał drużynę przez cały dzień. - Tak się składa, że po raz kolejny moje nazwisko będzie w pewien sposób figurowało w spotkaniu przeciwko chorzowianom. Wspomniany wcześniej mecz przegraliśmy 2-3, ale zaprezentowaliśmy naprawdę dobry futbol.
autor: Sebastian Skierski, KUB

Przeczytaj również