Mecz przyjaźni, więc można obstawiać pewny remis?

16.04.2011
Kibice Ruchu i Widzewa żyją ze sobą w bardzo dobrych relacjach. Jesienią ten klimat przyjaźni przeniósł się na boisko. Oba kluby podzieliły się punktami, co fanów nie zasmuciło.
Dziś remis w Łodzi i w Chorzowie zostałby potraktowany jako strata punktów. - To będzie mecz przyjaźni dla kibiców i taka atmosfera będzie panowała na trybunach. Jednak na boisku już tak nie będzie. Przyjeżdżamy walczyć o trzy punkty i chcemy z nimi wrócić do Chorzowa - zapowiada Arkadiusz Piech, dziś napastnik Ruchu, a nie tak dawno Widzewa.

- Nigdy nie jest tak, że podchodzimy do jakiegoś ligowego meczu "lajtowo". To walka o punkty, nie traktujemy tego meczu jako zabawy - zaznacza Waldemar Fornalik. To kolejna postać przy Cichej, która kiedyś była związana z Widzewem. Mało? No to wskazujemy na Piotra Stawarczyka. - Minęły prawie dwa lata odkąd odszedłem z łodzkiego klubu, więc już spokojnie podchodę do meczów z tym rywalem - zaznacza stoper "Niebieskich".

- Widzew to bardzo dobra drużyna, która dobrze gra z kontry. Strzela dużo bramek, ale też ich dużo traci. Momentami brakuje im koncentracji, tak jak to było podczas ostatniego meczu ze Śląskiem - wskazuje Piech.

Widzew tamten mecz zremisował 2-2. Błysnął Gruzin Dżalamidze. - Ciekawy zawodnik. Groźnym jest również Darvydas Sernas - uczula swoich graczy Waldemar Fornalik, który liczy, że dziś jego drużyna zrehabilituje się za ostatnią wpadkę z Polonią Bytom.

Widzew Łódź - Ruch Chorzów
sobota, 17:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)

Przypuszczalny skład
Ruch: Perdijić - Djokić, Stawarczyk, Grodzicki, Szyndrowski - Grzyb, Straka, Malinowski, Janoszka - Jankowski, Piech.

Przeczytaj również