Mecz o 13:30? Piłkarze zamiast grać myślą o... obiedzie
01.10.2011
- Nasze organizmy mają przecież swój ustalony rytuał, także na posiłki: rano śniadanie, po południu obiad, podwieczorek i kolacja. Jeśli więc mecz wyznaczony jest w porze obiadowej, to jest to wyzwanie dla organizmu, który oczekuje wtedy konsumpcji i popołudniowej sjesty - mówi Leszek Dyja, trener od przygotowania fizycznego chorzowskiego Ruchu.
W dodatku każdy z zawodników ma swoją porę dnia, w której funkcjonuje lepiej. - W zespole mamy indywidualności, których organizmy różnie reagują na zmiany, Stąd też trzeba danego piłkarza przyswajać około 4-5 dni - dodaje Dyja.
Jak więc wygląda przygotowanie, do meczu rozgrywanego o godz. 13:30, w Ruchu Chorzów? - Rano jemy obfite śniadanie, między 10:30 a 11:00 zwykle jest kawa, ciastka i owoce. Nie wolno jeść nic "ciężkiego" na cztery godziny przed meczem, bo organizm nie spali tych kalorii - kontynuuje trener.
W dodatku każdy z zawodników ma swoją porę dnia, w której funkcjonuje lepiej. - W zespole mamy indywidualności, których organizmy różnie reagują na zmiany, Stąd też trzeba danego piłkarza przyswajać około 4-5 dni - dodaje Dyja.
Jak więc wygląda przygotowanie, do meczu rozgrywanego o godz. 13:30, w Ruchu Chorzów? - Rano jemy obfite śniadanie, między 10:30 a 11:00 zwykle jest kawa, ciastka i owoce. Nie wolno jeść nic "ciężkiego" na cztery godziny przed meczem, bo organizm nie spali tych kalorii - kontynuuje trener.
Polecane
Ekstraklasa