Matuszek ma problem? Na własne życzenie, zdaniem prezesa

31.01.2012
Wisła Płock zaprosiła Szymona Matuszka na testy. Ten przeszedł je pozytywnie i płocki klub zdecydował się wykupić gracza z Piasta. Z kolei włodarze z Gliwic, według serwisu kibiców, chcą go jedynie wypożyczyć.
Kłam temu twierdzeniu zadaje prezes Piasta Gliwice, Józef Drabicki. - To nie jest prawdą, że chcemy jedynie wypożyczyć Matuszka. Powiem więcej, zgadzamy się nawet na transfer bezgotówkowy, bo Wisła Płock zapewne nie zechce płacić za takiego zawodnika, jakim jest Szymon Matuszek - mówi stanowczo Drabicki.

Zdaniem serwisu kibiców Piasta, PiastGliwice.eu, klub zablokował transfer definitywny, bo czeka, aż defensor sam rozwiąże umowę. - Wszystko w rękach Matuszka. Jeśli zawodnik zechce rozwiązać kontrakt, nie żądając żadnych roszczeń finansowych, jak najbardziej na takie warunki przystaniemy. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby klub musiał cokolwiek dopłacać - dodaje sternik i wieloletni działacz.

- Umowa Matuszka z Piastem obowiązuje i jeśli ten nie zdecyduje się na odejście w świetle zadowalających warunków dla obu stron, będzie grał w rezerwach, gdyż trener Marcin Brosz dał jasny sygnał, że nie przewiduje dla tego piłkarza miejsca w pierwszej kadrze. Tutaj Szymon musi zdecydować, wedle swojej ambicji, co woli: grać w piłkę czy wegetować i pobierać pieniądze - argumentuje decyzję Drabicki.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również