Matras: Pokażemy charakter na boisku i będziemy zadupczać jeden za drugiego
22.11.2013
Przerwa na reprezentację pozwoliła wam na poukładanie myśli, przemyślenie części sezonu, która minęła...
- Był czas na ciężkie treningi, na konkretne rozmowy. To na pewno zawsze jest taki czas na "reset", ale teraz wracamy po to, żeby zacząć z większą regularnością punktować w lidze!
Po to między innymi został zorganizowany sparing - co ciekawe - zamknięty! Graliście z Podbeskidziem Bielsko-Biała i... ugraliście tam jakąś taktykę?
- Nie wiem dlaczego on był zamknięty, ale nie mi w to wnikać. Ja jestem od wykonywania roboty na boisku i reszta mnie nie interesuje. Co do samego sparingu to uważam, że to był bardzo dobry pomysł. Trener pokazał nam kilka wariantów, którymi możemy posługiwać się w lidze. Na dodatek nasi młodzi zawodnicy - czyli Radem Murawski i reszta - pokazali, że to oni w najbliższym czasie będą "ciągnąć" Piasta do przodu, a to w ogóle jest mega pozytywna wiadomość!
Z tego wynika, że jesteście super przygotowani, z nowymi pomysłami i energią. Problem w tym, że pojedynek z Zagłębiem mógłby się w ogóle nie odbyć, bo i tak wszyscy myślą już o Górniku... Łatwo jest się skoncentrować na takim spotkaniu?
- Nie podchodziłbym do tego w taki sposób. Mecz z Górnikiem jest za tydzień, a dziś gramy w Lubinie. Najpierw zróbmy jedno, a dopiero potem zajmiemy się rywalem zza miedzy. Wszystko musi mieć ręce i nogi, a tyle samo punktów da nam zwycięstwo nad Zagłębiem jak i Górnikiem. Chociaż wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, co dla kibiców jest w tej chwili istotne.
Dziś zmierzą się dwie drużyny, które nie dostarczają w tym sezonie zbyt wielu pozytywnych emocji kibicom. Stąd - komu może bardziej zależeć na tym, żeby się pokazać?
- Chyba mamy podobne ambicje, bo... podobnie zawodzimy. Tutaj nie wystarczy ładnie grać czy celnie podawać. Wiem, że każdy z nas będzie musiał oddać serducho za zespół i tylko maksimum włożonej ambicji pozwoli nam zadowolić się zdobyczą punktową, bo Zagłębie - ze względu na swoją pozycję i przedsezonowe aspiracje - jest żądne zwycięstw!
Problem w tym, że gdyby Mateusz Matras był w formie z poprzedniego sezonu, Piast zajmowałby pewnie miejsce w czołówce. Brak Twojej dobrej dyspozycji prawdopodobnie jest największą bolączką "Niebiesko-czerwonych".
- Nie wiem czy obniżyłem loty czy nie. O to chyba należy spytać się trenerów, ale ja staram się moją prace wykonywać najlepiej jak tylko potrafię. A czasem meczu wyjdzie inaczej, ale takie to już życie piłkarza. Mam jednak nadzieję, że będę mógł sprawiać naszym fanom jeszcze radość swoją grą!
Dzisiaj wygra...
- Piast! To proste! Pokażemy charakter na boisku, będziemy zadupczać jeden za drugiego i zgarniemy trzy punkty, bo są dla nas bardzo ważne! Ale nie tylko dla nas - jeszcze dla kibiców! Zrobimy to też dla nich!
Zagłębie Lubin - Piast Gliwice
piątek, 18:00
- Był czas na ciężkie treningi, na konkretne rozmowy. To na pewno zawsze jest taki czas na "reset", ale teraz wracamy po to, żeby zacząć z większą regularnością punktować w lidze!
Po to między innymi został zorganizowany sparing - co ciekawe - zamknięty! Graliście z Podbeskidziem Bielsko-Biała i... ugraliście tam jakąś taktykę?
- Nie wiem dlaczego on był zamknięty, ale nie mi w to wnikać. Ja jestem od wykonywania roboty na boisku i reszta mnie nie interesuje. Co do samego sparingu to uważam, że to był bardzo dobry pomysł. Trener pokazał nam kilka wariantów, którymi możemy posługiwać się w lidze. Na dodatek nasi młodzi zawodnicy - czyli Radem Murawski i reszta - pokazali, że to oni w najbliższym czasie będą "ciągnąć" Piasta do przodu, a to w ogóle jest mega pozytywna wiadomość!
Z tego wynika, że jesteście super przygotowani, z nowymi pomysłami i energią. Problem w tym, że pojedynek z Zagłębiem mógłby się w ogóle nie odbyć, bo i tak wszyscy myślą już o Górniku... Łatwo jest się skoncentrować na takim spotkaniu?
- Nie podchodziłbym do tego w taki sposób. Mecz z Górnikiem jest za tydzień, a dziś gramy w Lubinie. Najpierw zróbmy jedno, a dopiero potem zajmiemy się rywalem zza miedzy. Wszystko musi mieć ręce i nogi, a tyle samo punktów da nam zwycięstwo nad Zagłębiem jak i Górnikiem. Chociaż wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, co dla kibiców jest w tej chwili istotne.
Dziś zmierzą się dwie drużyny, które nie dostarczają w tym sezonie zbyt wielu pozytywnych emocji kibicom. Stąd - komu może bardziej zależeć na tym, żeby się pokazać?
- Chyba mamy podobne ambicje, bo... podobnie zawodzimy. Tutaj nie wystarczy ładnie grać czy celnie podawać. Wiem, że każdy z nas będzie musiał oddać serducho za zespół i tylko maksimum włożonej ambicji pozwoli nam zadowolić się zdobyczą punktową, bo Zagłębie - ze względu na swoją pozycję i przedsezonowe aspiracje - jest żądne zwycięstw!
Problem w tym, że gdyby Mateusz Matras był w formie z poprzedniego sezonu, Piast zajmowałby pewnie miejsce w czołówce. Brak Twojej dobrej dyspozycji prawdopodobnie jest największą bolączką "Niebiesko-czerwonych".
- Nie wiem czy obniżyłem loty czy nie. O to chyba należy spytać się trenerów, ale ja staram się moją prace wykonywać najlepiej jak tylko potrafię. A czasem meczu wyjdzie inaczej, ale takie to już życie piłkarza. Mam jednak nadzieję, że będę mógł sprawiać naszym fanom jeszcze radość swoją grą!
Dzisiaj wygra...
- Piast! To proste! Pokażemy charakter na boisku, będziemy zadupczać jeden za drugiego i zgarniemy trzy punkty, bo są dla nas bardzo ważne! Ale nie tylko dla nas - jeszcze dla kibiców! Zrobimy to też dla nich!
Zagłębie Lubin - Piast Gliwice
piątek, 18:00
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów