Mateusz Matras postawił wszystko na piłkę i teraz gra w ekstraklasie. Ale jak sam przyznaje, gdyby nie powiodło mu się jako piłkarzowi, to zostałby górnikiem.
Matras mógł zostać górnikiem, ale postawił na piłkę
14.10.2013
Mateusz Matras jest podstawowym zawodnikiem w drużynie prowadzonej przez Marcina Brosza. 22-letni zawodnik ma także za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Jednak jego los mógł potoczyć się zdecydowanie inaczej. - Gdybym nie zaczął zarabiać pieniążków z gry w piłkę nożną, to pracowałbym teraz na kopalni. W końcu chodziłem do technikum górniczego i to przez cztery lata, więc coś tam o fachu wiem. Ostatecznie jednak tej szkoły nie skończyłem - mówi piłkarz.
Rodzice piłkarza nie byli jednak zadowoleni z tego, że ich syn porzucił technikum dla piłki. - Pojawiały się w rodzinie takie pytania, czy na pewno warto, czy piłka, czy bez szkoły. Rodzice też nie przyjęli mojej wiadomości z porzuceniem technikum z jakimś hurraoptymizmem. Ostatecznie wyszło dobrze i się bardzo z tego cieszę, ale nie zawsze tak było - przyznaje Matras.
Piłkarz gliwickiego Piasta nie ukrywa, że po zakończeniu przygody z piłką chciałby cały czas pracować w sporcie. Mateuszowi marzy się praca trenera i bardzo się cieszy, że w pewnym momencie swojego życia, postawił na sport.
Rodzice piłkarza nie byli jednak zadowoleni z tego, że ich syn porzucił technikum dla piłki. - Pojawiały się w rodzinie takie pytania, czy na pewno warto, czy piłka, czy bez szkoły. Rodzice też nie przyjęli mojej wiadomości z porzuceniem technikum z jakimś hurraoptymizmem. Ostatecznie wyszło dobrze i się bardzo z tego cieszę, ale nie zawsze tak było - przyznaje Matras.
Piłkarz gliwickiego Piasta nie ukrywa, że po zakończeniu przygody z piłką chciałby cały czas pracować w sporcie. Mateuszowi marzy się praca trenera i bardzo się cieszy, że w pewnym momencie swojego życia, postawił na sport.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów