Mateusz Żytko: Trener Jurij Szatałow zaczyna się niecierpliwić

03.07.2011
Obrońca Polonii Bytom nie ukrywa, że dostał konkretną propozycję Cracovii i chce się do tego klubu przenieść. Tymczasem Dariusz Fornalak ostrzega, co grozi, jeśli i ten piłkarz odejdzie z Olimpijskiej.
- Nie wyobrażam sobie, aby Mateusz Żytko, Łukasz Tymiński czy Lukas Killar odeszli. Wtedy wypadałoby "zgasić światło" - powiedział nam w sobotę szkoleniowiec Polonii. Tego samego dnia rozmawialiśmy również z Żytko. - Polonia znów gra swoimi "kartami'. Działacze obiecali, że wypłacą całość zaległości, a dostałem tylko 1/4 tej kwoty. Nie mam już sił dłużej czekać, bo moja cierpliwość była wystawiona na próbę od początku stycznia - przypomina.

Żytko skierował pismo do PZPN-u z wnioskiem, by jego umowa z Polonią została rozwiązana. - Wiemy o tym. Mateusz to nasze ważne ogniwo. Dlatego chcemy jak najszybciej dogadać się i go spłacić, dzięki czemu do rozwiązania umów nie dojdzie - zapowiadał 20 czerwca Damian Bartyla, były prezes, a obecnie członek zarządu.

Żytko nie ukrywa, że dostał propozycje z innych klubów. - Zaakceptowałem je. Problem w tym, że klub z Bytomia chce jeszcze na mnie jak najwięcej zarobić - wzdycha. Dokąd może on zatem trafić? Opcja z Ruchem Chorzów wydaje się być nieaktualna. Żytko przyznaje, że ma ofertę z Cracovii. - Trener Jurij Szatałow zaczyna się niecierpliwić - nie kryje 29-latek.

Niebawem PZPN ma zbadać, czy są podstawy, by kontrakt Mateusza Żytko z Polonią unieważnić.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również