Mateusz Niechciał wreszcie podpisze kontrakt z Podbeskidziem?
09.07.2012
Dziennik "Sport" przypomina, że Kasperczyk wprowadzał Niechciała do dorosłej piłki w Hutniku Kraków. Potem dwukrotnie chciał tego zawodnika ściągnąć do Podbeskidzia. Zawsze coś stawało na przeszkodzie. Dziś wydaje się, że problemu być nie powinno.
- Nie wiem, czy z Mateuszem nie podpiszemy już w poniedziałek kontraktu, my nie mamy na co czekać - mówił w sobotę w rozmowie z naszym portalem szkoleniowiec Podbeskidzia.
- Ja go bardzo dobrze znam, wprowadzałem go do piłki seniorskiej w Hutniku Kraków, debiutował u mnie. W GKS-ie Katowice grał wiele meczów na lewej obronie. Nie ukrywam, że dwa lata temu, czy półtora roku temu, dwa razy chcieliśmy Mateusza, on był taki niezdecydowany, GKS dwa razy stanął wtedy na przeszkodzie i nie doszło do transferu. Być może on nie jest już na teraz do gry, ale w nim jest taki potencjał, takie możliwości, że wiem, że z niego można coś zrobić. Ma świetną lewą nogę, dobrze nią wrzuca, jest dynamiczny. Szczególnie w meczach u siebie będzie bardzo widoczny - dodaje Kasperczyk.
- Nie wiem, czy z Mateuszem nie podpiszemy już w poniedziałek kontraktu, my nie mamy na co czekać - mówił w sobotę w rozmowie z naszym portalem szkoleniowiec Podbeskidzia.
- Ja go bardzo dobrze znam, wprowadzałem go do piłki seniorskiej w Hutniku Kraków, debiutował u mnie. W GKS-ie Katowice grał wiele meczów na lewej obronie. Nie ukrywam, że dwa lata temu, czy półtora roku temu, dwa razy chcieliśmy Mateusza, on był taki niezdecydowany, GKS dwa razy stanął wtedy na przeszkodzie i nie doszło do transferu. Być może on nie jest już na teraz do gry, ale w nim jest taki potencjał, takie możliwości, że wiem, że z niego można coś zrobić. Ma świetną lewą nogę, dobrze nią wrzuca, jest dynamiczny. Szczególnie w meczach u siebie będzie bardzo widoczny - dodaje Kasperczyk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku