Mateusz Matras w ostatnich minutach spotkania z Sandecją ujrzał czerwoną kartkę za ostre wejście w piłkarza gości. Po spotkaniu obrońca Piasta stwierdził, że sędzia zbyt pochopnie wyrzucił go z boiska.
Mateusz Matras: Trochę się "podpaliłem", ale na czerwoną nie zasłużyłem
04.04.2012
- Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Co prawda jego smak psuje nieco nerwówka w ostatnich minutach… ale sami sobie ją zgotowaliśmy. Byliśmy jednak dziś zespołem lepszym i - jak mówi porzekadło - sprzyjało nam szczęście. Dlatego zasłużyliśmy na te trzy punkty - cieszył się po spotkaniu piłkarz.
Mateusz Matras odniósł się także do stylu spotkania, które obfitowało w sporo walki, fauli, a także kontrowersyjnych sytuacji. - Myślę, że ten mecz wyglądał tak dlatego, że szanse na zwycięstwo były wyrównane. Sandecja to dobra drużyna, również chciała wygrać i aby tego dokonać - szalę na swoją korzyść trzeba było przeważyć walką. Do przesady - mówił obrońca.
I to właśnie młody piłkarz Piasta przesadził pod koniec meczu. - Myślę, że całej spornej sytuacji by nie było, gdyby sędzia odgwizdał ostry faul na Tomku Podgórskim. Ale nie zrobił tego, więc ja się "podpaliłem", poszedłem va banque i fakt, nie trafiłem w piłkę, ale na czerwoną kartkę nie zasłużyłem - dodał.
Mateusz Matras odniósł się także do stylu spotkania, które obfitowało w sporo walki, fauli, a także kontrowersyjnych sytuacji. - Myślę, że ten mecz wyglądał tak dlatego, że szanse na zwycięstwo były wyrównane. Sandecja to dobra drużyna, również chciała wygrać i aby tego dokonać - szalę na swoją korzyść trzeba było przeważyć walką. Do przesady - mówił obrońca.
I to właśnie młody piłkarz Piasta przesadził pod koniec meczu. - Myślę, że całej spornej sytuacji by nie było, gdyby sędzia odgwizdał ostry faul na Tomku Podgórskim. Ale nie zrobił tego, więc ja się "podpaliłem", poszedłem va banque i fakt, nie trafiłem w piłkę, ale na czerwoną kartkę nie zasłużyłem - dodał.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów