Mateusz Matras: O pieniądzach nie myślę. Mogę być dalej zapchajdziurą

09.06.2012
Piłkarzem Piasta interesują się nie tylko kluby z polskiej ekstraklasy. Gracza zauważyli także gracze niemieckiego Kaiserslautern. Gdzie wolałby grać? Czy gliwicki talent już marzy o wyjeździe za granicę?
Trenerzy Piasta Gliwice zgodnie podkreślają, że Mateusz Matras to bardzo duży talent. Zdanie Marcina Brosza i Dariusza Dudka podzielają inne kluby, jak choćby Górnik Zabrze, który już wcześniej, gdy Matras grał w IV lidze obserwował zawodnika. Pojawiła się też opcja niemiecka, bo swojego skauta wysłał na Okrzei 1.FC Kaiserslautern. - Opcji Kaiserslautern - przynajmniej z tego co mi wiadomo - nie ma. Zresztą w tym momencie trzymam się zdala od zagranicy. Najpierw chcę si sprawdzić w naszej ekstraklasie - mówi piłkarz.

Matras wie od swojego menedżera o zainteresowaniu innych klubów i po wakacjach będzie chciał z nim na ten temat porozmawiać. Najpewniej spotka się też z władzami Piasta, bo choć był wyróżniającym się w I lidze gracze, jego kontrakt jest dość niski. - Przychodziłem z IV ligi, więc to naturalne, że nie mogłem otrzymać na "dzień dobry" wysokiej umowy. Ale nie mam zamiaru narzekać. Wiem, że trochę Piastowi zawdzięczam, więc nie skupiam się na pieniądzach - dodaje.

Zawodnik, z konieczności, występował na wszystkich pozycjach w defensywie, a zdarzało się, że można go było oglądać w środku pola. Wierzy, że kadra Piasta przed startem rozgrywek ekstraklasy zostanie wzmocniona i być może wtedy Marcin Brosz znajdzie dla niego stałą pozycję. - Gdybym to ja miał decydować, to postawiłbym siebie albo na prawej obronie, albo na defensywnym pomocniku. A jak nie, to mogę być dalej "zapchajdziurą" - kończy z uśmiechem.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również