Mateusz Matras: Gra się tak, jak przeciwnik pozwala

24.09.2013
Piast Gliwice - mimo dobrego meczu z Widzewem - w starciu z Lechem Poznań pokazał się z bardzo złej strony, przegrywając 0-2. Mateusz Matras jest zdania, że za tę porażkę należy się zrewanżować w piątek.
- Na pewno chcieliśmy osiągać inne wyniki na własnym obiekcie, ale wczoraj się to nie udało. Tracimy głupie bramki po stałych fragmentach gry, a przecież powinno być całkiem inaczej. To my powinniśmy je strzelać... Mimo wszystko gra się tak, jak przeciwnik pozwala...- mówi niepocieszony Mateusz Matras.

Przed meczem mówiło się, że Piast ma niepowtarzalną okazję do wygrania z Lechem. Co było tego powodem? Problemy kadrowe "Kolejorza". - Przecież nie można wszystkich meczów przegrywać. W końcu graliśmy z wicemistrzem Polski, więc też kiedyś musieli "złapać" formę. W piątek nadarzy się okazja do rewanżu - dodaje.

W chwili obecnej forma bielszczan - najbliższego rywala Piasta - jest fatalna... - Nie skupiamy się na wynikach Podbeskidzia. Patrzymy raczej na siebie i jedziemy do Bielska-Białej jedynie po komplet punktów. Na nic innego w ogóle nie patrzymy - zaznacza Matras.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również