Masłowski w końcu godnie zastąpił Vacka!

03.11.2016
Michał Masłowski w końcu rozegrał spotkanie na miarę oczekiwań trenerów, kibiców oraz swoich. Poprowadził Piasta Gliwice do zwycięstwa nad Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. I chodzi tu o coś więcej niż tylko o piękną bramkę z rzutu wolnego!
Rafał Rusek/Press Focus
Kiedy w lato do Gliwic przybył Michał Masłowski wszyscy liczyli, że godnie zastąpi w środku pola Kamila Vacka. Sam zawodnik, jak zresztą powtarzał w wywiadach miał nadzieję, że przy Okrzei odbuduje swoją formę. Od początku pobytu na Śląsku, były pomocnik Legii dostawał szansę gry, ale nie do końca potrafił ją wykorzystać. Trudny moment przyszedł w meczu z Górnikiem Łęczna, kiedy to w bardzo krótkim czasie Masłowski zapracował na dwie żółte kartki i w konsekwencji przedwcześnie opuścił boisko...a "Piastunki" w samej końcówce straciły dwubramkową zaliczkę, a co za tym idzie komplet punktów! 

Mimo tego kibice, jak i również trenerzy wierzyli w przełamanie zawodnika. Masłowski występował regularnie i w końcu zaskoczył. W pojedynku z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza zawodnik ze Strzelina rozegrał bardzo dobre zawody.

Po pierwsze Masłowski zdobył fenomenalnego gola z rzutu wolnego, czym pod koniec pierwszej części gry wyprowadził Piasta na prowadzenie. Była to pierwsza bramka pomocnika "Niebiesko-Czerwonych" od jesieni 2014 roku, kiedy to bronił jeszcze barw bydgoskiego Zawiszy.

Po drugie były legionista rozegrał bardzo dobry mecz w ofensywie. Oddał dwa strzały na bramkę - w tym jeden (i to jaki!) celny. Skuteczność podań miał na bardzo wysokim poziomie - 81% piłek trafiała do adresata - co jest dużo lepszym wynikiem niż średnia ligowa Masłowskiego, która wynosi 74 %. W pole karne pomocnik posłał trzy piłki z czego jedna dotarło do kolegi z drużyny. Skuteczność zwodów osiągnęła 100%, bowiem zawodnik z Gliwic podjął jedną próbę ominięcia rywala i była ona udana. Średnio w tym sezonie Masłowskiemu ta sztuka udawała się 2,4 razy na mecz przy prawie 4 próbach. W ataku pomocnik wygrał połowę pojedynków - 6 z 12 - co jest również lepszym wynikiem niż średnia z dotychczas rozegranych spotkań (44%).

Po trzecie Masłowski rozegrał bardzo dobre zawody w defensywie. Wsparcie dla kolegów z obrony rozpoczynał już na połowie rywala, gdzie 3 razy przejął piłkę - co w bieżących rozgrywkach nie zdarzało mu się zbyt często (1,2 przejęcia na mecz). Dodatkowo piłkarz ten w meczu z Bruk-Betem trzykrotnie próbował odebrać piłkę rywalowi i trzy razy zrobił to skutecznie. W tym fragmencie gry znacznie poprawił swoje średnie statystki, bowiem dotychczas udawało mu się to 0,7 razy na mecz przy 2,5 próbach. Łącznie w tym spotkaniu przejął 5 i odzyskał 6 piłek. Dodatkowo Masłowski nie odpuszczał również walki w powietrzu, gdzie wygrał 5 z 10 pojedynków. Łącznie w obronie wyszedł zwycięsko z 6 z 9 pojedynków, legitymując się skutecznością na poziomie 67 %. Warto dodać, że średnia ta w dotychczasowo rozegranych spotkaniach wyniosła zaledwie 29%.

Takiego Michała Masłowskiego kibice Piasta chcą zapewne oglądać. Skuteczność i kreatywność w ataku oraz walka i determinacja w defensywie! 

Statystyki Michała Masłowskiego z meczu Piast - Termalica:
 
Bramki /asysty - 1/0
Strzały / celne - 2/1
Faule / faulowany - 1/2
Podania - 43/35 (81%)
Podania kluczowe - 1/0
Podania w pole karne - 3/1 (33%)
Pojedynki - 21/12 (57%)
Pojedynki w obronie - 9/6 (67%)
Pojedynki w ataku - 12/6 (50%)
Pojedynki w powietrzu - 10/5 (50%)
Zwody - 1/1 (100%)
Odbiory - 3/3 (100%)
Przejęcia piłki / na połowie rywala - 5/3
Odzyskane piłki / na obcej połowie - 6/5

źródło: InStat

autor: MG

Przeczytaj również