Martin Baran zachował się nagannie, ale miejsca w Polonii nie straci

19.09.2012
Po jego fatalnym błędzie Polonia Bytom straciła zwycięstwo w Brzesku. Martin Baran nie wypadnie jednak ze składu, bo trener Piotr Pierścionek przyznaje, że ten zawodnik ma u niego spory kredyt zaufania.
- Do tego momentu grał przecież perfekcyjne zawody! Zawalił za to tę jedną, jedyną sytuację, zachował się w sposób naganny. I zaciemnił w ten sposób bardzo pozytywny obraz swego występu - uważa Piotr Pierścionek, szkoleniowiec Polonii.

Kibice w Bytomiu zaczęli się zastanawiać, czy Słowak nie powinien odpocząć. - Martin ma u mnie duży kredyt zaufania. Nie czas na to, by wartościowego piłkarza i człowieka wdeptywać w ziemię jak peta. Zdarzyło się, trzeba przyjąć to na klatę i unikać powtórki. Generalnie zaś jestem wyznawcą zasady, że suma szczęść i nieszczęść musi wyjść na zero - dodał Pierścionek.

Dodajmy, że latem Baranem był poważnie zainteresowany Ruch Chorzów. Do porozumienia nie doszły oba kluby.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również