Marszałek województwa śląskiego: Ireneusz Król nie jest wielkim biznesmenem
20.07.2012
Marszałek województwa śląskiego bardzo krytycznie ocenia to, w jaki sposób GKS-em Katowice zarządzał Ireneusz Król i jego firmy. - Działanie klubu było oparte na całkowicie nieuczciwych zasadach, takich że kierujący nim podmiot wkłada w niego bardzo mało pieniędzy, a podmiot, który tak naprawdę finansuje ten klub, jest udziałowcem mniejszościowym. Kompletna paranoja - uważa.
A jak przyjął wiadomości o tym, że Ireneusz Król postanowił kupić za sześc milionów złotych Polonię Warszawa i w taki sposób wprowadzić Katowice do ekstraklasy?
- Po pierwsze nie wierzę w to, żeby Pan Król był w stanie wyłożyć taką kwotę. Wierzę w to, że coś takiego deklaruje (śmiech). Nie wierzę, że może wyłożyć, bo on po prostu tych pieniędzy nie ma - odpowiada.
- Tak jak powiedziałem, szanuję go, sam chciałby mieć taką firmę jak on i zarabiać takie pieniądze, bo tym się różni od zwykłego śmiertelnika, ale choćby nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to on nie jest wielkim biznesmenem. Gdyby pan Król miał 5 milionów złotych, to dzisiaj I-ligowy GKS nie miałby długów. On tych pieniędzy po prostu nie ma. Ja nie mam pretensji do pana Króla,bo nie można mieć pretensji do człowieka, że się nie dorobił pięciu milionów. Można mieć natomiast pretensje za taką politykę ściemniania, zaklinania rzeczywistości i grania w pokera parą dwójek - podkreśla Matusiewicz.
Co teraz powinien zrobić Piotr Uszok, prezydent Katowic? - Niewątpliwe pewne argumenty i to siłowe posiada Urząd Miasta, aczkolwiek rozumiem trudną sytuację prezydenta, ponieważ on jest udziałowcem mniejszościowym, który ma większość w radzie nadzorczej. I choćby z uwagi na pewne dogadanie się z panem Królem, do czego ma służyć tak większość, nie jest w łatwej sytuacji, bo teraz dla dobra GKS-u musiałby pewnie złamać jakiś gentelmen’s agreement. Nie zazdroszczę więc prezydentowi, ale zachęcam go do działań radykalnych - dodaje marszałek w rozmowie z serwisem GKSinfo.pl.
A jak przyjął wiadomości o tym, że Ireneusz Król postanowił kupić za sześc milionów złotych Polonię Warszawa i w taki sposób wprowadzić Katowice do ekstraklasy?
- Po pierwsze nie wierzę w to, żeby Pan Król był w stanie wyłożyć taką kwotę. Wierzę w to, że coś takiego deklaruje (śmiech). Nie wierzę, że może wyłożyć, bo on po prostu tych pieniędzy nie ma - odpowiada.- Tak jak powiedziałem, szanuję go, sam chciałby mieć taką firmę jak on i zarabiać takie pieniądze, bo tym się różni od zwykłego śmiertelnika, ale choćby nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to on nie jest wielkim biznesmenem. Gdyby pan Król miał 5 milionów złotych, to dzisiaj I-ligowy GKS nie miałby długów. On tych pieniędzy po prostu nie ma. Ja nie mam pretensji do pana Króla,bo nie można mieć pretensji do człowieka, że się nie dorobił pięciu milionów. Można mieć natomiast pretensje za taką politykę ściemniania, zaklinania rzeczywistości i grania w pokera parą dwójek - podkreśla Matusiewicz.
Co teraz powinien zrobić Piotr Uszok, prezydent Katowic? - Niewątpliwe pewne argumenty i to siłowe posiada Urząd Miasta, aczkolwiek rozumiem trudną sytuację prezydenta, ponieważ on jest udziałowcem mniejszościowym, który ma większość w radzie nadzorczej. I choćby z uwagi na pewne dogadanie się z panem Królem, do czego ma służyć tak większość, nie jest w łatwej sytuacji, bo teraz dla dobra GKS-u musiałby pewnie złamać jakiś gentelmen’s agreement. Nie zazdroszczę więc prezydentowi, ale zachęcam go do działań radykalnych - dodaje marszałek w rozmowie z serwisem GKSinfo.pl.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku