Mariusz Zganiacz: W I lidze na pewno będzie jeden wielki przegrany
21.11.2010
- Doskwiera mi ten bark, ciągle i ciągle. Chcę grać, ale co zrobić? W obecnej formie nie miałbym szans na pomoc chłopakom. Daję sobie jednak dwa tygodnie na to, aby powrócić do pełni sprawności. Na pewno na wiosnę będę fizycznie gotowy i głodny gry - mówi pomocnik.
Mimo kontuzji, “Zgani” wciąż stara się być czynnym uczestnikiem we wszelkich zajęciach zespołu. - Staram się przebywać z drużyną, choć przeważnie to siedzę w Fizjoficie, gdzie odbywa się moja rehabilitacja. Przed meczami co najmniej 15 minut spędzam w szatni i rozmawiam z kolegami. Jestem obecny też na wszystkich odprawach. To, że nie gram, nie oznacza, że mam wolne - dodaje rozgrywający Piasta.
Zganiacz oglądał mecz z wysokości trybun, skąd nietrudno było dostrzec potencjał piątkowego rywala. - Nieciecza pokazała, że ma bardzo dobrych zawodników. Utarła nam nieco nosa, bo do końca drżeliśmy o 3 punkty - ocenił krótko. - O awans walczą trzy drużyny, a co najgorsze faworyta nie ma. Na pewno będzie jeden wieki przegrany - podkreśla były zawodnik Korony.
Mimo kontuzji, “Zgani” wciąż stara się być czynnym uczestnikiem we wszelkich zajęciach zespołu. - Staram się przebywać z drużyną, choć przeważnie to siedzę w Fizjoficie, gdzie odbywa się moja rehabilitacja. Przed meczami co najmniej 15 minut spędzam w szatni i rozmawiam z kolegami. Jestem obecny też na wszystkich odprawach. To, że nie gram, nie oznacza, że mam wolne - dodaje rozgrywający Piasta.
Zganiacz oglądał mecz z wysokości trybun, skąd nietrudno było dostrzec potencjał piątkowego rywala. - Nieciecza pokazała, że ma bardzo dobrych zawodników. Utarła nam nieco nosa, bo do końca drżeliśmy o 3 punkty - ocenił krótko. - O awans walczą trzy drużyny, a co najgorsze faworyta nie ma. Na pewno będzie jeden wieki przegrany - podkreśla były zawodnik Korony.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów