Mariusz Zganiacz: To nieprawda, że zarabiam najwięcej

16.11.2011
Przetrwał letnie "trzęsienie ziemi" w Gliwicach. Z klubu odeszła większość doświadczonych piłkarzy. Został natomiast Mariusz Zganiacz. Dziś wyjaśnia, że zgodził się na obniżenie poprzedniego kontraktu o 70%.
- Teraz pensja wystarcza mi na opłacenie bieżących rachunków. Jeśli chodzi o aktualny ranking płac całego zespołu, to mieszczę się gdzieś w połowie stawki - przekonuje Mariusz Zganiacz, któremu kontrakt z Piastem wygasa z końcem sezonu.

- Chciałbym zostać w Gliwicach, dobrze się tu czuję. Zostałem po spadku i przystałem na obniżenie wynagrodzenia, bo naprawdę chcę temu zespołowi pomóc. Może w ostatnim czasie nie byłem  w najwyższej formie, ale w tym sezonie dałem drużynie naprawdę dużo - rozegrałem 14-15 bardzo dobrych spotkań. Mam nadzieję, że na takim poziomie zaliczę kolejne mecze i wierze w awans do ekstraklasy - podkreśla w rozmowie z dziennikiem "Sport".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również