Mariusz Zganiacz nie pojechał do Łodzi. Kiedy wróci do gry?
19.04.2013
- Mam zerwany kawałek wargi. Na pierwszy rzut oka są widoczne ogromne dziury w buzi. Kiedy przechodzę koło lustra, nie mogę na siebie patrzeć. Wyglądam, jakby mnie ktoś nieźle sprał - mówi Zganiacz.
- Jeszcze przeciwko ekipie z Poznania chciałem grać, ale sędzia nie zgodził się na dopuszczenie mnie do gry w drugiej połowie. Więc od razu pojechałem do szpitala. To - jak się okazało - było dobrą decyzją. Już mam wszystko zaszyte i jadę dziś do Katowic na konsultacje medyczne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - dodaje.
Zganiacz może nie pojawić się na boisku nawet przez kilka tygodni. Na pewno nie zagra w dzisiejszym meczu z Widzewem Łódź.
- Jeszcze przeciwko ekipie z Poznania chciałem grać, ale sędzia nie zgodził się na dopuszczenie mnie do gry w drugiej połowie. Więc od razu pojechałem do szpitala. To - jak się okazało - było dobrą decyzją. Już mam wszystko zaszyte i jadę dziś do Katowic na konsultacje medyczne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - dodaje.
Zganiacz może nie pojawić się na boisku nawet przez kilka tygodni. Na pewno nie zagra w dzisiejszym meczu z Widzewem Łódź.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów