Mariusz Śrutwa typuje: Ruch i Górnik już bez ciśnienia, szansa "Górali"
24.04.2014
Od piątku do poniedziałku rozegranych zostanie kolejnych osiem meczów o punkty. Każdego dnia ze szczególną uwagą będziemy przyglądać się potyczkom z udziałem drużyn z naszego regionu. Na „pierwszy rzut” Podbeskidzie, które szukać punktów zamierza w Krakowie, w konfrontacji z Cracovią. – To nowe rozdanie i stawka po podziale punktów bardzo się wyrównała. Jeśli Podbeskidzie myśli o utrzymaniu, to od pierwszego meczu w grupie spadkowej musi pokazać chęć zdobycia punktów. Cracovia to taki nietypowy zespół, bo jak na polskie warunki grają naprawdę fajną piłkę, ale to nie przekłada się na efektywność i krakowianie punkty często gubią. Goście mają moim zdaniem duże szanse, by nawet ten mecz wygrać. Uważam, że stać „Górali” na takie osiągnięcie – wyjaśnia Mariusz Śrutwa.
Kolejnego dnia, ponownie w stolicy Podlasia zobaczymy Piasta Gliwice. Niedawna konfrontacja z „Jagą” przyniosła rozstrzygnięcie remisowe. – Ten wynik nie musi wcale powtórzyć się w sobotnim meczu. „Piastunkom” życzę, by przezwyciężyli swoje problemy i zdobywali punkty, ale o trzy „oczka” w Białymstoku będzie niezwykle ciężko. Niczego więcej, jak remis gliwiczanie na wyjeździe raczej nie ugrają. Piasta stać na pewno na lepszą grę, aniżeli zaprezentowana w poprzednich spotkaniach – komentuje znakomity przed laty napastnik.
Na niedzielę zaplanowano rywalizację Ruchu Chorzów z Lechią Gdańsk. To już w grupie zespołów walczących o miejsca 1-8. – Lechia to jeden z łatwiejszych rywali w grupie mistrzowskiej, o ile w ogóle można użyć takiego stwierdzenia. Chorzowianie nic już nie muszą, nie ciąży na nich żadna presja czy obciążenie. Spadek Ruchowi już nie grozi, a przecież pamiętamy doskonale, w jakiej sytuacji ten zespół znajdował się po kilku pierwszych kolejkach tego sezonu. Najgorsze ta drużyna ma w tym sezonie za sobą. Teraz mogą „Niebiescy” dalej pokazywać swoje atuty. Wynik? Stawiam, że wszystkie punkty pozostaną przy Cichej – mówi nam Śrutwa, który z klubem chorzowskim związał niemal całą swoją piłkarską karierę.
Na zakończenie 31. kolejki o premierowe zwycięstwo ligowe pod wodzą trenera Roberta Warzychy zagrają zabrzanie. Górnika czeka mecz z niewygodnym przeciwnikiem, szczecińską Pogonią, w dodatku na jej terenie. – W Zabrzu chcieliby wreszcie przerwać fatalną serię, ale musimy pamiętać, że Pogoń to zespół prezentujący się bardzo solidnie. Górnik „rzutem na taśmę” zapewnił sobie miejsce w grupie mistrzowskiej i także w przypadku zabrzan ciśnienie gdzieś tam musiało spaść. Po zawirowaniach personalnych i związanych z trenerami powinno być już lepiej. Remis, a może nawet zwycięstwo gości to scenariusz, który może mieć miejsce – przewiduje Mariusz Śrutwa.
Kolejnego dnia, ponownie w stolicy Podlasia zobaczymy Piasta Gliwice. Niedawna konfrontacja z „Jagą” przyniosła rozstrzygnięcie remisowe. – Ten wynik nie musi wcale powtórzyć się w sobotnim meczu. „Piastunkom” życzę, by przezwyciężyli swoje problemy i zdobywali punkty, ale o trzy „oczka” w Białymstoku będzie niezwykle ciężko. Niczego więcej, jak remis gliwiczanie na wyjeździe raczej nie ugrają. Piasta stać na pewno na lepszą grę, aniżeli zaprezentowana w poprzednich spotkaniach – komentuje znakomity przed laty napastnik.
Na niedzielę zaplanowano rywalizację Ruchu Chorzów z Lechią Gdańsk. To już w grupie zespołów walczących o miejsca 1-8. – Lechia to jeden z łatwiejszych rywali w grupie mistrzowskiej, o ile w ogóle można użyć takiego stwierdzenia. Chorzowianie nic już nie muszą, nie ciąży na nich żadna presja czy obciążenie. Spadek Ruchowi już nie grozi, a przecież pamiętamy doskonale, w jakiej sytuacji ten zespół znajdował się po kilku pierwszych kolejkach tego sezonu. Najgorsze ta drużyna ma w tym sezonie za sobą. Teraz mogą „Niebiescy” dalej pokazywać swoje atuty. Wynik? Stawiam, że wszystkie punkty pozostaną przy Cichej – mówi nam Śrutwa, który z klubem chorzowskim związał niemal całą swoją piłkarską karierę.
Na zakończenie 31. kolejki o premierowe zwycięstwo ligowe pod wodzą trenera Roberta Warzychy zagrają zabrzanie. Górnika czeka mecz z niewygodnym przeciwnikiem, szczecińską Pogonią, w dodatku na jej terenie. – W Zabrzu chcieliby wreszcie przerwać fatalną serię, ale musimy pamiętać, że Pogoń to zespół prezentujący się bardzo solidnie. Górnik „rzutem na taśmę” zapewnił sobie miejsce w grupie mistrzowskiej i także w przypadku zabrzan ciśnienie gdzieś tam musiało spaść. Po zawirowaniach personalnych i związanych z trenerami powinno być już lepiej. Remis, a może nawet zwycięstwo gości to scenariusz, który może mieć miejsce – przewiduje Mariusz Śrutwa.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów