Mariusz Śrutwa podsumowuje: Ruchowi będzie ciężko wyprzedzić Podbeskidzie
25.11.2014
Od wygranej Ruchu nad Śląskiem, przyznać trzeba nieoczekiwanej, rozpoczęła się 16. kolejka T-Mobile Ekstraklasy. – Można mówić, że długimi fragmentami był to mecz wyrównany, ale w drugiej połowie zarysowała się przewaga Śląska, który grał bardziej ofensywnie. Ale tak to już jest, że aby wygrywać trzeba mieć szczęście. Albo i dużo szczęścia, jak w przypadku Ruchu. Strzał Kuświka po ciekawym zagraniu, rykoszet i gol. A że była to 90. minuta rywale nie mieli już czasu, by straty odrobić. Dobrze, że chorzowianie zaliczyli kolejne zwycięstwo, wcześniej piłkarskiego szczęścia kilka razy im brakowało – tłumaczy były napastnik ekipy z Chorzowa, Mariusz Śrutwa.
W bardzo fartownych okolicznościach trzy „oczka” ze Szczecina wywieźli piłkarze Podbeskidzia. Sukces wyjazdowy dał im strzał z rzutu karnego w czwartej minucie czasu doliczonego. – Równie ważne punkty dla Podbeskidzia, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się meczu z Ruchem, który będzie takim starciem o spokojniejszą zimę. Podbeskidzie gromadzi punkty i udowadnia, że nie będzie łatwo tego zespołu wyprzedzić. Wiadomo, że będąc przez wiele lat związany z klubem z Chorzowa kibicuję Ruchowi i szukam w tabeli tych drużyn, które są przez Ruch możliwe do wyprzedzenia. Na tej liście są też bielszczanie. Pokazują jednak, że potrafią walczyć, wygrywać. I nie będzie łatwo Podbeskidzia prześcignąć – dodaje nasz rozmówca.
Wyjazdowy łup stał się także udziałem Górnika Zabrze. W Krakowie kolejkę zabrzanie zwieńczyli wygraną 2-1. – To cenne punkty dla Górnika, który walczy o górną połówkę stawki, ale i pozostałych śląskich drużyn. Obserwuję Górnika od kilku lat i powtarza się co sezon podobny scenariusz. W Zabrzu wszystko jest w porządku do czasu, z reguły na wiosnę zespół cały dorobek gdzieś traci i zamiast walczyć o czołowe lokaty finiszuje na pozycji, która nic tak naprawdę nie daje. Oby tym razem tak nie było – podkreśla Śrutwa.
Mało kto spodziewał się, że zwycięstwo kosztem poznańskiego Lecha odnotuje Piast Gliwice. Stało się to faktem po ciekawej konfrontacji przy Okrzei. – Nigdy Piastowi nie grało się łatwo z Lechem. Tym większą wartość ma ta wygrana. Miałem przyjemność oglądać gliwiczan w wygranym 5-0 meczu pucharowym z GKS Bełchatów. Było widać, że coś w tym zespole drgnęło. Piast lepiej operował piłką, grał kombinacyjnie i był odpowiednio zmotywowany. Można powiedzieć, że zespół wygrywa mecz za meczem ostatnio. Fajnie, że taki scenariusz w przypadku Piasta ma miejsce. Kibice zasługują przecież, by własny zespół dawał satysfakcję swoimi występami – komentuje Mariusz Śrutwa.
W bardzo fartownych okolicznościach trzy „oczka” ze Szczecina wywieźli piłkarze Podbeskidzia. Sukces wyjazdowy dał im strzał z rzutu karnego w czwartej minucie czasu doliczonego. – Równie ważne punkty dla Podbeskidzia, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się meczu z Ruchem, który będzie takim starciem o spokojniejszą zimę. Podbeskidzie gromadzi punkty i udowadnia, że nie będzie łatwo tego zespołu wyprzedzić. Wiadomo, że będąc przez wiele lat związany z klubem z Chorzowa kibicuję Ruchowi i szukam w tabeli tych drużyn, które są przez Ruch możliwe do wyprzedzenia. Na tej liście są też bielszczanie. Pokazują jednak, że potrafią walczyć, wygrywać. I nie będzie łatwo Podbeskidzia prześcignąć – dodaje nasz rozmówca.
Wyjazdowy łup stał się także udziałem Górnika Zabrze. W Krakowie kolejkę zabrzanie zwieńczyli wygraną 2-1. – To cenne punkty dla Górnika, który walczy o górną połówkę stawki, ale i pozostałych śląskich drużyn. Obserwuję Górnika od kilku lat i powtarza się co sezon podobny scenariusz. W Zabrzu wszystko jest w porządku do czasu, z reguły na wiosnę zespół cały dorobek gdzieś traci i zamiast walczyć o czołowe lokaty finiszuje na pozycji, która nic tak naprawdę nie daje. Oby tym razem tak nie było – podkreśla Śrutwa.
Mało kto spodziewał się, że zwycięstwo kosztem poznańskiego Lecha odnotuje Piast Gliwice. Stało się to faktem po ciekawej konfrontacji przy Okrzei. – Nigdy Piastowi nie grało się łatwo z Lechem. Tym większą wartość ma ta wygrana. Miałem przyjemność oglądać gliwiczan w wygranym 5-0 meczu pucharowym z GKS Bełchatów. Było widać, że coś w tym zespole drgnęło. Piast lepiej operował piłką, grał kombinacyjnie i był odpowiednio zmotywowany. Można powiedzieć, że zespół wygrywa mecz za meczem ostatnio. Fajnie, że taki scenariusz w przypadku Piasta ma miejsce. Kibice zasługują przecież, by własny zespół dawał satysfakcję swoimi występami – komentuje Mariusz Śrutwa.
Wyniki 16. kolejki:
Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 1-0 (0-0)
GKS Bełchatów – Legia Warszawa 0-3 (0-2)
Pogoń Szczecin – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2 (1-1)
Wisła Kraków – Górnik Łęczna 2-0 (1-0)
Korona Kielce – Zawisza Bydgoszcz 2-2 (1-1)
Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok - (1-1)
Piast Gliwice – Lech Poznań 3-2 (0-1)
Cracovia Kraków – Górnik Zabrze 1-2 (1-1)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów