Mariusz Śrutwa: Piłkarze Ruchu piłują gałąź, na której siedzą
16.04.2013
Ruch, awansując do finału Pucharu Polski, przedłuży nadzieje na uratowanie marnego sezonu. Wywalczenie przepustki na Pepsi Arenie łatwe nie będzie, ale też nie niemożliwe. - Faworytem na pewno pozostaje Legia. Ale jak uczy historia, nawet ta najnowsza, każdy wynik jest możliwy. Ruch jest w tej chwili ekipą tak nieprzewidywalną, że trudno o jakakolwiek prognozę. A to oznacza, że możemy być świadkami niespodzianki - mówi były zawodnik "Niebieskich" i Legii.
Chorzowscy piłkarze postanowili na drodze sądowej odzyskać zaległe pieniądze. Rozmówca "Sportu" przyznaje, że sam nie jest jeszcze do końca rozliczony z klubem z Cichej. - Ale nigdy nie wpadło mi do głowy, by kierować sprawę do sądu. Uważam, że to, to zrobili piłkarze, to piłowanie gałęzi, na której siedzą (...) Nie tędy droga - uważa Mariusz Śrutwa.
- Wielu z nich zwyczajnie nie zasługuje, by zakładać koszulkę z herbem Ruchu. Pewnie nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Błąd klubu polegał na tym, że zdecydował się ich zatrudnić. (...) Najpierw trzeba pokazać coś na boisku, a dopiero potem upominać się o publiczne pieniądze - kończy.
Chorzowscy piłkarze postanowili na drodze sądowej odzyskać zaległe pieniądze. Rozmówca "Sportu" przyznaje, że sam nie jest jeszcze do końca rozliczony z klubem z Cichej. - Ale nigdy nie wpadło mi do głowy, by kierować sprawę do sądu. Uważam, że to, to zrobili piłkarze, to piłowanie gałęzi, na której siedzą (...) Nie tędy droga - uważa Mariusz Śrutwa.
- Wielu z nich zwyczajnie nie zasługuje, by zakładać koszulkę z herbem Ruchu. Pewnie nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Błąd klubu polegał na tym, że zdecydował się ich zatrudnić. (...) Najpierw trzeba pokazać coś na boisku, a dopiero potem upominać się o publiczne pieniądze - kończy.
Polecane
Ekstraklasa