Mariusz Śrutwa: Coś w tej drużynie się zmieniło pod względem mentalnym

30.10.2014
Sytuacja Ruchu Chorzów robi się coraz gorsza. Po przegranej z Koroną Kielce, podopieczni trenera Waldemara Fornalika spadli na przedostatnie - spadkowe - miejsce w tabeli. Dlaczego jest tak źle?
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Mariusz Śrutwa zwraca uwagę, że zawodzą piłkarze, którzy dołączyli do zespołu latem.  - Transfery tego lata w całości były nieudane. Kuleje wprowadzanie wychowanków do drużyny. Jedynym, który jako tako zaistniał od 2008 roku jest Michał Helik. To wszystko pokazuje, że naprawdę nie jest różowo - mówi były napastnik chorzowskiej drużyny.

Transfery to nie jedyny problem Ruchu. - W poniedziałek zobaczyliśmy kilku innych piłkarzy, ale gry to nie zmieniło. Trener stoi przed trudnym zadaniem, bo będę się upierał, że coś w tej drużynie się zmieniło pod względem mentalnym. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, niech zobaczy mecz z Koroną jeszcze raz. Ile było fauli, wślizgów czy żółtych kartek? - pyta retorycznie Śrutwa.

"Niebiescy" słabo też wyglądają fizycznie. - Proszę popatrzeć, kiedy Ruch traci najwięcej bramek? W końcówkach spotkań. Już tyle punktów przez to uciekło. Zespół się cofa i ma problem z koncentracją. Skrzydłowi także nie grają tego, z czego słynęli, boki to zawsze była siła Ruchu - podkreśla inna legenda klubu z Cichej, Jan Benigier.
źródło: SPORT

Przeczytaj również