Mariusz Śrutwa: Chcę pokazać, że potrafię coś zrobić, nie tylko mówić

05.10.2010
Część kibiców Ruchu Chorzów uważa, że zmiany w klubie są potrzebą chwili. Jako nowego prezesa widzą Mariusza Śrutwę, byłego napastnika "Niebieskich". Jak on sam się na to zapatruje?
- Na razie nie ma takiej możliwości, lecz jeżeli otworzy się taka szansa, to mogę się podjąć tego zadania. Jeżeli bowiem człowiek przez ileś tam lat ma poglądy na pewne sprawy, w większości negatywne, to łatwo mu postawić zarzut krytykanctwa, że najłatwiej stać z boku i krytykować. Ja chcę pokazać, że potrafię coś zrobić, nie tylko mówić - mówi Śrutwa, który ma obecnie bardzo podobny punkt widzenia do Mariusza Klimka. Sęk w tym, że ten drugi również stracił zaufanie u części kibiców.

Było to słyszalne w trakcie meczu z Koroną Kielce. - Mariusz Klimek nie składał żadnych obietnic, ani deklaracji o wzmocnieniach składu itp. - twierdzi Śrutwa, stając w obronie Klimka. Co ciekawe, jeszcze niedawno obaj panowie mieli inne pomysły na działalność klubu. - Na samym początku nasze poglądy były zbieżne, na wiele spraw mieliśmy to samo zdanie. Potem - przyznaję - nasze drogi rozeszły się, ale teraz nasze oceny na wiele tematów znowu są podobne. Nie tylko ja i on, ale również inni akcjonariusze mniejszościowi dostrzegają potrzebę zmian w spółce - dodaje były król strzelców ekstraklasy w rozmowie z Dziennikiem Sport.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również