Mariusz Muszalik: Straciłem w Gliwicach sporo czasu
30.07.2011
- Na zmianę otoczenia zdecydował się również Sławek Szary. We wtorek dołączył do nas Bartosz Iwan. Starych znajomych nie brakuje i jest raźniej. A do tego aklimatyzacja w nowym otoczeniu przeszła sprawnie - mówi Muszalik, który wczoraj zagrał przy Bukowej w zremisowanym meczu z GKS-em.
Do zespołu z Katowic był regularnie przymierzany. - Przy Bukowej grałem 10 lat i do końca życia ta drużyna będzie leżała mi na sercu. Przyznam, że latem prowadziłem rozmowy z katowiczanami, ale miały one charakter bardzo luźny. Konkrety żadne nie padły, tak jak miało to miejsc w poprzednim sezonie. Wówczas zdecydowałem się pozostać jednak w Piaście. Z perspektywy czasu mogę żałować, że zostałem w Gliwicach, bo straciłem tam sporo czasu - nie ukrywa, bo wiosną wystąpił tylko w pięciu meczach.
Do zespołu z Katowic był regularnie przymierzany. - Przy Bukowej grałem 10 lat i do końca życia ta drużyna będzie leżała mi na sercu. Przyznam, że latem prowadziłem rozmowy z katowiczanami, ale miały one charakter bardzo luźny. Konkrety żadne nie padły, tak jak miało to miejsc w poprzednim sezonie. Wówczas zdecydowałem się pozostać jednak w Piaście. Z perspektywy czasu mogę żałować, że zostałem w Gliwicach, bo straciłem tam sporo czasu - nie ukrywa, bo wiosną wystąpił tylko w pięciu meczach.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku